„Ratownik” – nowy okręt dla polskiej marynarki

Polska Marynarka Wojenna wkracza w nowy etap modernizacji. Budowa specjalistycznej jednostki ratowniczej „Ratownik” oznacza inwestycję wartą ponad 1 miliard złotych, która zapewni wsparcie dla okrętów nawodnych i podwodnych. To kluczowy element w umacnianiu bezpieczeństwa morskiego kraju.

Umowę na budowę „Ratownika” podpisano 27 grudnia w Gdyni. Według założeń ma to być wielozadaniowy okręt o długości 95 metrów i wyporności do 6 tysięcy ton. Będzie mógł pomieścić do 110 osób.

Podpisujemy umowę na “Ratownika”, okręt wielozadaniowy, który będzie w służbie ratował życie i zdrowie wszystkich, którzy potrzebują pomocy w najtrudniejszych sytuacjach – podkreslił Włodzimierz Kosiniak-Kamysz, szef MON

Realizacja programu potrwa do 2029 roku. Rozpoczęcie budowy, w tym cięcie blach i położenie stępki, zaplanowano na najbliższe 12-14 miesięcy. „Ratownik” ma zastąpić wiekowe ORP „Lech” i ORP „Piast”, które służą od 1974 roku.

Zadania i możliwości okrętu „Ratownik”

Nowa jednostka wesprze działania polskiej floty w zakresie:

  • ratowania załóg z okrętów podwodnych i nawodnych;
  • monitorowania infrastruktury krytycznej pod wodą;
  • wspierania prac podwodnych, działań gaśniczych oraz ochrony projektów energetycznych.

Okręt stanie się także częścią Dywizjonu Okrętów Wsparcia 3. Flotylli Okrętów, stacjonując w Porcie Wojennym Gdynia. Inwestycja w marynarkę wojenną, zgodnie z zapowiedziami, nie zakończy się na „Ratowniku”. Szef MON zapowiedział rozwój kolejnych projektów, w tym budowę okrętów podwodnych w ramach programu Orka.

Czytaj więcej: Hala kadłubowa w Gdyni – przełom dla polskich stoczni

Bezpieczeństwo na Bałtyku kluczowe dla Polski

Wojna na Ukrainie pokazała, jak istotne jest zabezpieczenie morskich szlaków transportowych. „Od czasu wybuchu wojny 80 do 90 proc. paliw przybywa do Polski drogą morską” – mówił Jacek Siewiera, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. To uzasadnia dalsze inwestycje w rozwój Marynarki Wojennej RP.

„Ratownik” dołączy do nowych jednostek, takich jak fregaty projektu 106 („Miecznik”) czy niszczyciele min projektu 258 („Kormoran II”), które już wzmacniają potencjał polskiej floty.

Zobacz też: Nowa Zelandia straciła okręt. Raport ujawnia błędy

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.