Śledztwo dotyczące Collegium Humanum może wejść na kolejny, politycznie bardzo głośny etap. Prokuratura przygotowała wnioski o uchylenie immunitetów czterem posłom i jednemu europarlamentarzyście – informuje w środę „Rzeczpospolita”. Wśród wymienianych polityków są osoby zarówno z koalicji rządzącej, jak i z PiS. Na tym etapie nie oznacza to jednak, że wszystkie wnioski rzeczywiście trafią do parlamentu.
Kołodziejczak i Leniart wśród wskazanych
Według nieoficjalnych informacji „Rzeczpospolitej” jednym z polityków objętych wnioskiem jest Michał Kołodziejczak, poseł KO i były wiceminister rolnictwa.
Drugie nazwisko to Ewa Leniart. Była wojewoda podkarpacka jest obecnie posłem PiS. Jak wynika z informacji gazety, także w jej przypadku prokuratorzy przygotowali dokument dotyczący uchylenia immunitetu.
Sprawa nie zatrzymuje się jednak na tej dwójce. „Rzeczpospolita” podaje, że kolejny poseł, który ma usłyszeć zarzuty w śledztwie dotyczącym Collegium Humanum, to również znana polityk PiS. Jej nazwiska w przekazanych informacjach nie ujawniono.
To oznacza, że lista obejmuje polityków z różnych stron parlamentarnego sporu. I właśnie dlatego dalszy bieg sprawy może wywołać spore zainteresowanie.
Hołownia i Kobosko też pojawiają się na liście
Gazeta przypomina również wcześniejsze ustalenia TVN24. Według nich w gronie pięciorga polityków znaleźli się były marszałek Sejmu Szymon Hołownia, poseł Polski 2050, a także Michał Kobosko, obecnie europoseł związany z Centrum.
W sumie mowa więc o czterech posłach oraz jednym europarlamentarzyście.
Lista, jeśli informacje się potwierdzą, jest politycznie szeroka. Obejmuje przedstawicieli KO, Polski 2050, PiS oraz europosła Centrum. Nie jest to zatem sprawa ograniczona do jednego środowiska czy jednej partii.
Dla samych zainteresowanych kluczowe będzie jednak coś innego: czy przygotowane przez śledczych dokumenty w ogóle rozpoczną formalną procedurę parlamentarną.
Czytaj też: Urząd Marszałkowski opłacił studia na Collegium Humanum
Wnioski są gotowe, ale decyzji jeszcze nie ma
Samo sporządzenie wniosku o uchylenie immunitetu nie oznacza jeszcze, że trafi on do Sejmu lub że wobec danego polityka automatycznie będą mogły zostać wykonane kolejne czynności.
O tym, czy dokumenty zostaną ostatecznie skierowane dalej, zdecyduje Prokurator Generalny.
To istotne rozróżnienie. Na obecnym etapie mowa o przygotowanych wnioskach, a nie o zakończonej procedurze uchylania immunitetów. Dopiero decyzja Prokuratora Generalnego może otworzyć drogę do ich formalnego rozpatrywania.
Krótko mówiąc – nazwiska już wywołują polityczne emocje, ale najważniejszego ruchu jeszcze nie wykonano.
Czytaj też: Afera MBA w Gdańsku. Kto skorzystał z Collegium Humanum?
Śledztwo może wejść do Sejmu
Jeżeli Prokurator Generalny zdecyduje o przesłaniu dokumentów, sprawa Collegium Humanum bezpośrednio przeniesie się na parlamentarny grunt.
Dla zwykłego odbiorcy oznacza to przede wszystkim jedno: śledztwo, które dotąd kojarzyło się z nazwą uczelni i postępowaniem prokuratury, może stać się także jednym z tematów politycznych sporów w Sejmie. Zwłaszcza że wśród wymienianych osób znajdują się politycy kilku ugrupowań.
Na razie pewne jest jednak tylko to, że według medialnych informacji wnioski zostały skonstruowane. Czy wszystkie zostaną wysłane – tego jeszcze nie wiadomo.
mn
Nie kończ na jednym tekście
Lokalne newsy, szpile, kulisy i tematy, które często zaczynają się tam, gdzie inni kończą komunikatem prasowym.





