Budżet Obywatelski 2027 w Gdańsku. Najciekawsze i najdroższe projekty (KOLAŻ: wbijamszpile.pl/AI/gdansk.pl)

Budżet Obywatelski 2027 w Gdańsku. Najciekawsze i najdroższe projekty

Stary tramwaj za 2 mln zł, cztery głazy za 55 tys. zł, miejsce do grillowania za 180 tys. zł i mural, który ma wspierać oczyszczanie powietrza. Wśród projektów zgłoszonych do Budżetu Obywatelskiego 2027 w Gdańsku nie brakuje propozycji kosztownych, nietypowych albo po prostu wymagających dokładniejszego wyjaśnienia. Wybraliśmy kilka z nich, bo naszym zdaniem zasługują na szczególną uwagę mieszkańców przed głosowaniem.

Nie jest to zestawienie projektów „najgorszych” czy z góry niepotrzebnych. Taka ocena byłaby zbyt prosta. Budżet obywatelski nie służy przecież wyłącznie budowie chodników, placów zabaw czy nowych ławek. Mieszkańcy mogą zdecydować również o wydatkach na kulturę, historię, zieleń czy rekreację.

Nasza redakcyjna ocena dotyczy czegoś innego – kosztów, szczegółowości przedstawionych założeń, późniejszego utrzymania oraz tego, co mieszkańcy rzeczywiście otrzymają za publiczne pieniądze. Czasem największe pytanie budzi cena. Innym razem sam sposób rozwiązania problemu.

Tramwaj z lat 80. za 2 mln zł (FOTO: Budżet Obywatelski 2027/gdansk.pl)
Tramwaj z lat 80. za 2 mln zł (FOTO: Budżet Obywatelski 2027/gdansk.pl)

Tramwaj z lat 80. za 2 mln zł

Największym wydatkiem w naszym zestawieniu jest projekt OGM-11. Zakłada przywrócenie do sprawności dwóch wagonów Konstal 105Na i nadanie im wyglądu charakterystycznego dla przełomu lat 80. i 90.

Chodzi o tramwaje, które przez lata były jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów gdańskiej komunikacji. Projekt dotyczy zachowanego przez Gdańskie Autobusy i Tramwaje składu 1341+1342 z 1984 roku.

Plan przewiduje przywrócenie charakterystycznych elementów dawnego wyposażenia, w tym czerwonych plastikowych siedzeń czy przeszklonych dolnych części drzwi. Możliwy jest także inny wariant – zakup sprawnych wagonów z innego miasta, przeprowadzenie naprawy głównej i wykorzystanie elementów pochodzących z gdańskiego składu.

Zweryfikowany koszt projektu wynosi 2 mln zł.

To sporo, dlatego warto jasno powiedzieć, na co ta kwota nie zostanie wydana. Projekt nie oznacza zwiększenia liczby tramwajów w zwykłym, codziennym ruchu. W dokumentacji pojawia się możliwość wykorzystywania historycznego składu podczas specjalnych przejazdów czy na wakacyjnych liniach sezonowych, ale bez konkretnego rozkładu kursowania.

Tramwaj będzie również wysokopodłogowy, a więc niedostosowany do potrzeb części pasażerów mających problemy z poruszaniem się. Koszty późniejszego utrzymania miałyby spocząć na GAiT.

I właśnie tutaj pojawia się najważniejszy wybór. Nie między projektem dobrym i złym, ale między różnymi celami wydawania pieniędzy. Za 2 mln zł mieszkańcy mogą dostać jeżdżący fragment historii gdańskiej komunikacji. Nie będzie to jednak inwestycja rozwiązująca bieżące problemy pasażerów. Naszym zdaniem przed oddaniem głosu warto mieć tego świadomość.

Cztery głazy za 55 tys. zł (FOTO: Budżet Obywatelski 2027/gdansk.pl)
Cztery głazy za 55 tys. zł (FOTO: Budżet Obywatelski 2027/gdansk.pl)

Cztery głazy za 55 tys. zł

Znacznie mniejsza kwota, ale równie nietypowy pomysł pojawia się w Parku Oruńskim. Projekt ORU-4 zakłada przeniesienie czterech głazów znajdujących się obecnie na zboczach Góry Pięciu Braci.

Kamienie mają trafić na szczyt i dołączyć do piątego głazu, który już się tam znajduje.

Koszt – 55 tys. zł.

Na pierwszy rzut oka można sprowadzić projekt do transportu czterech kamieni pod górę. To jednak tylko część przedsięwzięcia. Wnioskodawca chce odtworzyć historyczny układ związany z miejscową legendą. Powołuje się przy tym na materiały archiwalne oraz opowieść spisaną przez prof. Jerzego Sampa.

W projekcie znalazła się również tablica informacyjna odporna na warunki atmosferyczne i akty wandalizmu. Kod QR miałby kierować do dłuższej wersji legendy lub słuchowiska.

Z jednej strony to próba odtworzenia historycznego charakteru miejsca. Z drugiej – 55 tys. zł pozostaje konkretną kwotą z budżetu obywatelskiego. Sama podana suma nie wystarcza jednak, by uznać ją za przesadzoną. Do takiej oceny potrzebny byłby dokładniejszy podział kosztów transportu i prac wykonywanych na zboczu.

Tablica radarowa za 20 tys. zł. Problem jest gdzie indziej (FOTO: Budżet Obywatelski 2027/gdansk.pl)
Tablica radarowa za 20 tys. zł. Problem jest gdzie indziej (FOTO: Budżet Obywatelski 2027/gdansk.pl)

Tablica radarowa za 20 tys. zł. Problem jest gdzie indziej

Projekt MAT-3 na Matarni zwraca uwagę nie tyle ceną, ile samą przyczyną jego zgłoszenia.

Chodzi o tablicę radarową stojącą przy ul. Słabego 5. Według opisu po zmianie organizacji ruchu i wprowadzeniu ruchu jednokierunkowego urządzenie pozostało skierowane w nieaktualną stronę.

Teoretycznie można byłoby je po prostu obrócić. Problem w tym, że po takiej zmianie widoczność tablicy ograniczałby słup oświetleniowy. W pobliżu znajdują się szkoła i boiska.

Projekt wyceniono na 20 tys. zł. Kwota obejmuje nie tylko przestawienie urządzenia, ale także wybór nowej lokalizacji, demontaż, ponowny montaż, zasilanie, testowanie oraz odtworzenie nawierzchni.

Nie byłoby więc rzetelne twierdzenie, że miasto ma zapłacić 20 tys. zł wyłącznie za przekręcenie tablicy.

Pozostaje jednak inne pytanie, które w naszej ocenie jest znacznie ważniejsze. Jeżeli urządzenie rzeczywiście straciło swoją funkcję po zmianie organizacji ruchu, czy jego prawidłowe ustawienie powinno zależeć od wyniku głosowania w budżecie obywatelskim?

To jeden z tych projektów, które pokazują szerszy problem. Część mieszkańców wykorzystuje budżet obywatelski również do rozwiązywania spraw dotyczących istniejącej już infrastruktury miejskiej.

Dwa maszty, 30 tys. zł (FOTO: Budżet Obywatelski 2027/gdansk.pl)
Dwa maszty, 30 tys. zł (FOTO: Budżet Obywatelski 2027/gdansk.pl)

Dwa maszty, 30 tys. zł

Po 15 tys. zł mają kosztować dwa osobne projekty związane z ustawieniem dwunastometrowych masztów z polską flagą.

Pierwszy zgłoszono we Wrzeszczu Górnym, drugi na Olszynce. Projekty mają oznaczenia WGO-12 i OLS-2.

W uzasadnieniach pojawia się przywiązanie do barw narodowych i chęć ich widocznego eksponowania w przestrzeni dzielnic. Roczne koszty utrzymania jednego masztu określono na 200 zł.

Nie są to więc wydatki, które znacząco wyróżniają się na tle innych propozycji finansowanych z budżetu obywatelskiego. Ciekawsze jest pytanie o lokalne priorytety.

Mieszkańcy będą musieli zdecydować, czy taki symbol w przestrzeni publicznej jest dla nich wystarczająco ważny, by właśnie na niego przeznaczyć część dostępnych środków.

Grillowanie za 180 tys. zł (FOTO: Budżet Obywatelski 2027/gdansk.pl)
Grillowanie za 180 tys. zł (FOTO: Budżet Obywatelski 2027/gdansk.pl)

Grillowanie za 180 tys. zł

Kwota może przyciągać uwagę, ale projekt ORG-6 nie polega na kupieniu dwóch grilli za 180 tys. zł.

Plan dotyczy stworzenia całej ogólnodostępnej przestrzeni w rejonie ul. 3 Brygady na Oruni Górnej-Gdańsku Południu.

Poza dwoma trwałymi grillami mają pojawić się altana, stoły i ławki, leżaki, stojak rowerowy, kosze na odpady i popiół, ścieżki oraz oświetlenie. Miejsce miałoby również własny regulamin.

Argument przedstawiony przez autorkę jest prosty: część mieszkańców bloków nie ma ogródków i własnej przestrzeni, w której mogłaby urządzić podobne spotkanie. Zorganizowane miejsce miałoby jednocześnie ograniczyć korzystanie z przypadkowych terenów.

Są jednak kwestie, których przy takim projekcie trudno nie zauważyć. Chodzi przede wszystkim o odległość od budynków mieszkalnych, dym, hałas oraz późniejsze sprzątanie.

Oświetlenie umożliwiające korzystanie z miejsca po zmroku może być zaletą dla użytkowników, ale z perspektywy części osób mieszkających w pobliżu może oznaczać coś zupełnie innego.

Projekt opisuje obowiązki związane z utrzymaniem terenu, ale nie wskazuje konkretnej rocznej kwoty na ten cel. Przy inwestycji wycenionej na 180 tys. zł jest to informacja, którą naszym zdaniem warto znać przed głosowaniem.

Drzewa dla disc golfa za 101 tys. zł (FOTO: Budżet Obywatelski 2027/gdansk.pl)
Drzewa dla disc golfa za 101 tys. zł (FOTO: Budżet Obywatelski 2027/gdansk.pl)

Drzewa dla disc golfa za 101 tys. zł

Zielony Budżet Obywatelski na Przymorzu Wielkim przynosi projekt łączący nowe nasadzenia z rekreacją.

Z-PWI-5 zakłada posadzenie około 20 drzew oraz ustawienie 18 drewnianych słupków wyposażonych w wieszaki dla osób korzystających z pola do disc golfa w Parku Reagana.

Całość wyceniono na 101 tys. zł.

Drzewa mają pełnić podwójną rolę. Poza zwykłym zwiększeniem ilości zieleni mają również tworzyć naturalne bariery wpływające na przebieg gry i tory lotu dysków.

Słupki z wieszakami mają natomiast umożliwić graczom odwieszanie toreb i sprzętu. Zgodnie z opisem uporządkowanie stref startowych ma też ograniczyć rozdeptywanie roślinności.

Roczny koszt utrzymania oszacowano na około 2,5 tys. zł.

Nie jest więc tak, że 101 tys. zł ma zostać wydane na kilkanaście wieszaków. Znaczną częścią przedsięwzięcia są drzewa, ich sadzenie oraz późniejsza pielęgnacja w okresie gwarancyjnym.

Projekt pozostaje jednak propozycją skierowaną również do konkretnej grupy użytkowników parku. W naszej ocenie jednym z istotnych pytań jest to, jak zaplanowane zmiany wpłyną na pozostałych odwiedzających ten teren.

„Edukacja” za 200 tys. zł (FOTO: Budżet Obywatelski 2027/gdansk.pl)
„Edukacja” za 200 tys. zł (FOTO: Budżet Obywatelski 2027/gdansk.pl)

„Edukacja” za 200 tys. zł

Projekt Z-OGM-1 ma bardzo prosty tytuł – „Edukacja”. Jego koszt to jednak już 200 tys. zł.

Opis dotyczy ochrony płazów. Wskazuje na problem przecinania ich tras migracyjnych przez drogi, potrzebę działań edukacyjnych, wolontariatu oraz odpowiedniego oznakowania. Pojawia się również ul. Góralska jako miejsce, z którym związane mogą być planowane działania.

Znacznie mniej konkretna jest część opisująca zakres rzeczowy projektu.

Widnieje tam zapis: „Droga przepust”.

I właśnie ten projekt znalazł się w naszym zestawieniu przede wszystkim z powodu niewielkiej liczby szczegółów w stosunku do przewidzianej kwoty.

Nie jest jasne, jaka część 200 tys. zł ma zostać przeznaczona na działania edukacyjne, a jaka na infrastrukturę pozwalającą zwierzętom bezpiecznie pokonywać drogę. Brakuje też dokładniejszych informacji dotyczących parametrów planowanego rozwiązania.

Sam cel ochrony płazów nie przesądza więc o naszej ocenie projektu. Wątpliwości dotyczą przede wszystkim tego, czy mieszkaniec otrzymuje wystarczająco precyzyjną informację o wydaniu 200 tys. zł.

Dzieci zaprojektują iluminacje (FOTO: Budżet Obywatelski 2027/gdansk.pl)
Dzieci zaprojektują iluminacje (FOTO: Budżet Obywatelski 2027/gdansk.pl)

Dzieci zaprojektują iluminacje

Projekt OGM-4 zakłada organizację konkursu dla uczniów gdańskich szkół podstawowych. Dzieci miałyby zaprojektować świąteczne dekoracje, a 15 zwycięskich pomysłów zostałoby wykonanych i zamontowanych w przestrzeni miasta.

Na realizację przewidziano 150 tys. zł.

Kwota obejmuje konkurs, jego promocję, nagrody, wykonanie ozdób oraz montaż. Preferowane mają być miejsca, w których do tej pory podobnych dekoracji nie było.

Sam wydatek początkowy nie jest jednak jedynym kosztem.

W dokumentacji wskazano późniejsze 5 tys. zł na utrzymanie iluminacji oraz kolejne 10 tys. zł na ich montaż i demontaż. Według przyjętych założeń daje to razem 15 tys. zł rocznie.

To dobry przykład inwestycji, w której koszt nie kończy się wraz z pierwszą realizacją projektu. Dekoracje trzeba przechować, utrzymać, ponownie zamontować i później zdjąć.

Przy ocenie projektów budżetu obywatelskiego takie wydatki także mają znaczenie.

Eko-mural za 89 325,76 zł (FOTO: Budżet Obywatelski 2027/gdansk.pl)
Eko-mural za 89 325,76 zł (FOTO: Budżet Obywatelski 2027/gdansk.pl)

Eko-mural za 89 325,76 zł

W Letnicy zgłoszono projekt „Tożsamościowego eko-muralu”. Jego zweryfikowana wartość wynosi dokładnie 89 325,76 zł.

Za tę kwotę ma zostać przygotowany projekt graficzny, odpowiednio przygotowana ściana oraz wykonane samo malowidło.

Mural ma nawiązywać do Letnicy i Gdańska. Wśród możliwych motywów wymieniane są między innymi elementy związane z morzem i charakterystyczne obiekty.

Nietypowy element projektu dotyczy wykorzystania farb fotokatalitycznych. Według wnioskodawcy mają one wspierać neutralizowanie części zanieczyszczeń.

I tu pojawia się kwestia, która w naszej redakcyjnej ocenie wymaga dokładniejszego spojrzenia. W przedstawionym opisie nie podano liczbowego szacunku wpływu muralu na jakość powietrza w tej konkretnej lokalizacji ani sposobu późniejszego pomiaru takiego efektu.

Nie oznacza to automatycznie, że rozwiązanie nie przyniesie żadnych korzyści. Oznacza tylko tyle, że ekologicznego uzasadnienia inwestycji za ponad 89 tys. zł nie da się na podstawie przedstawionych informacji dokładnie policzyć.

Piasek ma zostać na plaży (FOTO: Budżet Obywatelski 2027/gdansk.pl)
Piasek ma zostać na plaży (FOTO: Budżet Obywatelski 2027/gdansk.pl)

Piasek ma zostać na plaży

Projekt OGM-2 może być jednym z najbardziej praktycznych, ale również tutaj istotnego szczegółu zabrakło.

Za 74 tys. zł mają powstać punkty pozwalające opłukać stopy przy wyjściach z gdańskich plaż.

Według autora piasek wynoszony przez plażowiczów trafia później na chodniki i promenady, do komunikacji miejskiej oraz lokali. Niskie krany lub podobne urządzenia z rozwiązaniami ograniczającymi zużycie wody miałyby poprawić komfort osób wracających z plaży.

Kwota 74 tys. zł ma pokryć dokumentację, wykonanie przyłączy, armaturę, przygotowanie nawierzchni, odprowadzenie wody oraz uruchomienie instalacji.

Nie wskazano natomiast konkretnej liczby takich punktów.

To istotna różnica. Znacznie inaczej wyglądałaby ocena kosztu 74 tys. zł za jedno stanowisko, inaczej za kilka lokalizacji. Rocznych kosztów użytkowania również nie przedstawiono w formie konkretnej kwoty.

Budżet obywatelski to nie tylko wysokość wydatku

Przedstawione projekty bardzo się od siebie różnią. Jedne dotyczą miejskiej historii, inne bezpieczeństwa, rekreacji, zieleni, symboli narodowych czy wygody podczas wychodzenia z plaży. Łączy je jedno – wszystkie mają zostać sfinansowane z pieniędzy, o których przeznaczeniu decydują mieszkańcy.

Dlatego nie ograniczamy naszego zestawienia do prostego wskazania, że coś jest drogie albo nietypowe. Taki sposób patrzenia niewiele wyjaśnia.

Historyczny tramwaj za 2 mln zł może mieć dla części mieszkańców dużą wartość. Cztery głazy za 55 tys. zł mogą odbudować historyczny charakter konkretnego miejsca. Miejsce grillowe za 180 tys. zł może stać się popularną przestrzenią sąsiedzką. Każdy z tych projektów może znaleźć zwolenników. Jednocześnie wyborca powinien wiedzieć, za co dokładnie płaci.

W części projektów kluczowy jest koszt późniejszego utrzymania. W innych – zakres prac albo brak precyzyjnych informacji. Są też takie, przy których pojawia się pytanie, czy problem nie powinien zostać rozwiązany przez miasto niezależnie od wyniku głosowania w budżecie obywatelskim.

Podkreślamy więc: ten wybór jest redakcyjną oceną projektów, które naszym zdaniem warto dokładniej przeanalizować. Nie twierdzimy, że są one niepotrzebne, nieracjonalne ani że wywołały sprzeciw mieszkańców. Nie jest to również ranking „absurdów”.

To zestawienie propozycji, przy których cena, sposób realizacji, późniejsze koszty albo poziom szczegółowości szczególnie zwracają uwagę.

>>>> TU MOŻESZ ZAGŁOSOWAĆ NA GDAŃSKIM BUDŻECIE OBYWATELSKIM <<<

Głosowanie do 21 września

Głosowanie w Budżecie Obywatelskim 2027 w Gdańsku potrwa do 21 września 2026 roku do godz. 23.59.

Każdy głosujący dysponuje pięcioma punktami na zwykłe projekty dzielnicowe. Ma również po jednym głosie na projekt ogólnomiejski, zielony projekt dzielnicowy i zielony projekt ogólnomiejski.

Co ważne, projekty dzielnicowe można wskazywać w różnych częściach Gdańska. Po zatwierdzeniu głosu wyboru nie można już zmienić.

Ostateczna decyzja należy więc do mieszkańców. Mogą postawić na codzienną użyteczność, zieleń, rekreację, lokalną historię albo symboliczny projekt. Przy tak różnych propozycjach warto jednak przed kliknięciem sprawdzić nie tylko nazwę projektu, ale również jego pełny zakres, koszt i późniejsze zobowiązania.

Bo 15 tys. zł, 74 tys. zł czy 2 mln zł mówią sporo. Ale dopiero odpowiedź na pytanie „za co dokładnie?” pokazuje, na co rzeczywiście oddawany jest głos.

Maciej Naskręt

Maciej Naskręt

Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.

WbijamSzpile.pl

Nie kończ na jednym tekście

Lokalne newsy, szpile, kulisy i tematy, które często zaczynają się tam, gdzie inni kończą komunikatem prasowym.

Dołącz do nas i bądź na bieżąco:

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.
Ładowanie zdjęcia