Policja bada sprawę snusów w gdyńskiej szkole (FOTO: canva)

Policja bada sprawę snusów w gdyńskiej szkole

Niepokojący incydent w jednej z gdyńskich szkół średnich. Pięciu 15-letnich uczniów zażyło tzw. snusy, a czterech z nich trafiło z rodzicami do szpitala na badania. Sprawą zajmuje się policja, która ustala dokładny przebieg wydarzeń. Według informacji przekazanych przez Urząd Miasta Gdyni zdrowiu nastolatków nie zagraża niebezpieczeństwo.

Zgłoszenie przyszło po południu

Policja została zawiadomiona o sytuacji w czwartek o godz. 13.45. Ze zgłoszenia wynikało, że pięciu uczniów jednej z gdyńskich szkół może znajdować się pod wpływem niedozwolonych środków.

Na miejsce skierowano patrol. Jak przekazała st. post. Aleksandra Olszewska z gdyńskiej policji, funkcjonariusze ustalili, że chodzi o grupę 15-latków, którzy zażyli snusy.

Czterech nastolatków pojechało wraz z rodzicami do szpitala, gdzie mieli przejść badania. Piąty uczeń został zabrany przez rodziców do domu.

Do szkoły skierowano także przewodnika z psem służbowym. Zwierzę nie wykryło obecności zakazanych substancji.

Otrzęsiny pod lupą

Sprawa może mieć jednak szerszy kontekst. Radio Gdańsk podało, że do zdarzenia miało dojść podczas licealnych „otrzęsin”. Z rozgłośnią miał skontaktować się jeden z rodziców.

Według tych informacji część uczniów pierwszej klasy miała być przymuszana do zażycia snusów. To właśnie okoliczności całego zdarzenia mają teraz ustalić policjanci.

Na tym etapie wiadomo więc, że pięciu nastolatków zażyło woreczki nikotynowe. Kwestia tego, w jaki sposób do tego doszło i czy rzeczywiście pojawiła się presja wobec pierwszoroczniaków, pozostaje przedmiotem wyjaśnień.

Dla rodziców najważniejsza informacja jest jednak inna – po udzieleniu pomocy medycznej uczniowie zostali przekazani pod ich opiekę, a gdyński magistrat poinformował, że ich zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Szkoła zareagowała po zdarzeniu

Po incydencie w placówce odbyła się rada pedagogiczna. Zorganizowano także zebrania z rodzicami.

W sprawę zaangażował się Wydział Edukacji Urzędu Miasta Gdyni. Jego pracownicy pozostają w stałym kontakcie ze szkołą.

To ważne, bo sprawa nie ogranicza się jedynie do samego zażycia nikotyny. Jeśli potwierdzą się informacje o przymuszaniu młodszych uczniów podczas „otrzęsin”, konieczne będzie dokładne odtworzenie tego, co działo się w szkole i kto brał w tym udział.

Na razie takich ustaleń policja nie przedstawiła.

Snusy z dużą dawką nikotyny

Snusy to niewielkie woreczki umieszczane w jamie ustnej – pomiędzy wargą a dziąsłem. W ten sposób uwalniane są zawarte w nich substancje. Jak wynika z informacji przekazanych przez policję, dawka nikotyny może być w nich większa niż w zwykłym papierosie.

W Polsce obowiązuje rozróżnienie między tradycyjnymi snusami zawierającymi tytoń a beztytoniowymi woreczkami nikotynowymi.

Sprzedaż tych pierwszych jest zakazana. Woreczki bez tytoniu pozostają legalne, ale mogą być sprzedawane wyłącznie osobom pełnoletnim. Uczniowie uczestniczący w gdyńskim incydencie mieli po 15 lat.

Policja nadal ustala szczegóły i okoliczności wydarzenia. I właśnie odpowiedź na pytanie, co dokładnie wydarzyło się podczas szkolnych „otrzęsin”, może okazać się w tej sprawie najważniejsza.

mn

WbijamSzpile.pl

Nie kończ na jednym tekście

Lokalne newsy, szpile, kulisy i tematy, które często zaczynają się tam, gdzie inni kończą komunikatem prasowym.

Dołącz do nas i bądź na bieżąco:

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.
Ładowanie zdjęcia