Pruszcz Gdański od dłuższego czasu boryka się z poważnym problemem przepełnionych parkingów. Szczególnie chodzi o parking P+R przy dworcu PKP. Mimo rosnących potrzeb mieszkańców oraz obietnic samorządu, skuteczne rozwiązania wciąż pozostają jedynie w sferze planów, a nawet marzeń. W odpowiedziach zastępcy burmistrza ds. komunalnych, Radosława Klaczkowskiego, ujawniają się nie tylko trudności związane z zarządzaniem przestrzenią, ale również pewna bezradność wobec wyzwań, które miasto samo na siebie nałożyło dając zgodę na jego ekspansywną rozbudowę.
Chociaż miasto chwali się inicjatywą związaną z budową parkingów P+R, to rzeczywistość pokazuje, że działania te są niewystarczające.
Historia tematu
- Przepełniony parking P+R w Pruszczu Gdańskim. Co dalej?
Wyczerpaliśmy nasze rezerwy terenowe – przyznaje Klaczkowski, wskazując na to, że miasto już dawno dotarło do granic swoich możliwości w zakresie rozbudowy parkingów.
Pomimo tego, kolejne lata przynosiły jedynie próby pozyskania nowych terenów, zamiast realnych inwestycji, które mogłyby odciążyć zatłoczone parkingi. Co więcej, rozmowy z PKP w sprawie przekazania nowych terenów ciągną się latami, a realnych efektów wciąż brak.
Drobne inwestycje nie rozwiązują problemów
W odpowiedzi na pytania portalu wbijamszpile.pl dotyczące planów rozbudowy parkingów, Klaczkowski obiecuje, że wkrótce powstaną „ostatnie 25 miejsc ze skrawków rezerw terenowych”.
To jednak kropla w morzu potrzeb. Miasto zdaje się zrzucać odpowiedzialność na brak terenów, zamiast szukać bardziej kreatywnych i długoterminowych rozwiązań. Co więcej, dalsza rozbudowa parkingów zależy od decyzji PKP, na które miasto nie ma większego wpływu. W rezultacie, mieszkańcy mogą spodziewać się jedynie kolejnych obietnic bez konkretnych terminów realizacji.
Niewystarczające alternatywy i brak wizji
Choć w rejonie dworca PKP znajdują się inne duże parkingi, które teoretycznie mogą odciążyć zatłoczone P+R, to mieszkańcy muszą liczyć się z dłuższym czasem dotarcia na peron. Klaczkowski zwraca uwagę, że „czas dotarcia na peron wydłuża się z 2 do 7 – 10 minut”, co dla wielu osób może stanowić istotną niedogodność.
Miasto rozwija formułę rotacyjnych miejsc parkingowych, gdzie oprócz już istniejącej strefy „rotacyjnej” przy Urzędzie Miasta, planuje utworzenie kolejnych: przy Biedronce na tyłach Komendy Policji, oraz przed budynkiem Starostwa Powiatowego przy ul. Wojska Polskiego. Warto w tym miejscu wspomnieć, że zwiększeniu liczby parkingów, służyć ma także zmiana organizacji ruchu na ulicach: Obrońców Pokoju, Tysiąclecia, Niepodległości i Olszewskiego. Tak powstało około 120 nowych bezpłatnych miejsc parkingowych.
Nie planujemy wprowadzać stref płatnego parkowania – podkreśla Kleczkowski.
Brak odważnych decyzji – parking P+R wielopoziomowy
Pomimo narastających trudności, miasto nie rozważa budowy parkingów wielopoziomowych, które mogłyby znacznie zwiększyć liczbę dostępnych miejsc parkingowych.
„Jesteśmy małym miastem z daleko mniejszym budżetem niż Gdańsk, Sopot czy Gdynia” – tłumaczy Klaczkowski, wskazując na ograniczenia finansowe.
Jednak brak funduszy nie powinien być jedynym argumentem, szczególnie w sytuacji, gdy problemy komunikacyjne rosną w zastraszającym tempie.
Wątpliwe perspektywy na przyszłość
Kwestia rozwoju transportu publicznego w Pruszczu Gdańskim również pozostawia wiele do życzenia. Klaczkowski przyznaje, że miasto w dużej mierze zależy od współpracy z ZTM w Gdańsku oraz od zwiększenia przepustowości linii kolejowej Tczew-Gdynia.
Nie będzie “rozkorkowania” Pruszcza Gdańskiego bez dodatkowych kompleksowych i sprawnych rozwiązań komunikacyjnych” – podkreśla Klaczkowski, jednocześnie wskazując na brak planów na rozwiązanie problemów wewnątrz miasta.
Pruszcz Gdański, choć stawia czoła rosnącej liczbie mieszkańców i użytkowników transportu publicznego, nie wydaje się przygotowany na sprostanie tym wyzwaniom. Brak wizji, konkretnych działań i odwagi w podejmowaniu decyzji sprawia, że problemy związane z przepełnionymi parkingami P+R będą się jedynie pogłębiać, ku niezadowoleniu mieszkańców.
Czytaj też: Budowa tej drogi odkorkuje Pruszcz Gdański. Zobacz co wykonano
mn
Nie kończ na jednym tekście
Lokalne newsy, szpile, kulisy i tematy, które często zaczynają się tam, gdzie inni kończą komunikatem prasowym.
Obserwuj temat. Damy Ci znać, gdy wrócimy do tej sprawy.






Niestety konkluzja artykułu jest prawdziwa. Nic nie wskazuje że będzie lepiej. Raczej coraz gorzej, skoro miasto nie jest w stanie zorganizować nawet sprawnej komunikacji w ramach Pruszcza Gdańskiego.