Znowu gorąco przy Galerii Przymorze. Protest przyciągnął ok. 400 osób (FOTO: Przemysław Majewski/FB)

Znowu gorąco przy Galerii Przymorze. Protest przyciągnął ok. 400 osób

Na Przymorzu odbył się kolejny protest przeciwko planowanej wysokiej zabudowie w rejonie Galerii Przymorze. Tym razem skala była wyraźnie większa niż poprzednio – według szacunków na miejscu pojawiło się ok. 400 osób. To już nie wyglądało jak garstka niezadowolonych sąsiadów. To był sygnał, że temat akademików przy ul. Obrońców Wybrzeża zaczyna ludzi naprawdę ruszać.

Wydarzenie odbyło się 10 czerwca. Organizowali je m.in. mieszkańcy tej części miasta, czyli osoby, które na co dzień robią zakupy w Galerii Przymorze, korzystają z pobliskich usług i dobrze wiedzą, jak wygląda codzienne życie między Obrońców Wybrzeża, Czarnym Dworem i Chłopską. Na miejscu byli także radni Prawa i Sprawiedliwości – Andrzej Skiba i Przemysław Majewski. Nie było radnych koalicji rządzącej. Byli za to radni dzielnicy Przymorze Wielkie.

W tle pozostaje plan budowy trzech 16-kondygnacyjnych obiektów określanych jako akademiki. Dla przeciwników inwestycji to kolejny przykład dogęszczania Przymorza. Dla części mieszkańców – być może nieuchronny koszt życia w mieście. I właśnie te dwa spojrzenia było słychać podczas protestu.

Więcej ludzi, więcej emocji

Już na początku relacji pada jasne podsumowanie: mieszkańcy Przymorza przyszli, żeby sprzeciwić się wysokiej zabudowie przy ul. Obrońców Wybrzeża. W nagraniu mowa jest o ok. 400 osobach, które pojawiły się na proteście. To znacznie więcej niż podczas wcześniejszego spotkania.

Najczęściej powtarzały się obawy o zieleń, korki i parkingi. Jedna z mieszkanek przyszła na protest z dzieckiem. Jej wypowiedź dobrze pokazuje codzienny, bardzo praktyczny wymiar sprawy.

Nie chcę kolejnych budynków, które będą nam zabierały jakąkolwiek zieleń i przestrzeń” – mówiła. Zwróciła też uwagę na problem parkowania: „Jeśli wracam do domu z jakichś zajęć o 21, ja po prostu muszę z 20 minut co najmniej krążyć, żeby gdzieśkolwiek znaleźć jakieś miejsce.

To nie jest akademicka dyskusja o urbanistyce. To jest pytanie, czy po pracy da się normalnie wrócić do domu.

„Ta zieleń bardziej mi się podoba”

Jeden z uczestników protestu mówił wprost, że nie chce w tym miejscu wieżowców. Wskazywał, że obecna przestrzeń ma wartość właśnie dlatego, że jest wspólna i zielona.

Chodzi o zagospodarowanie przestrzeni, która jest przestrzenią wspólną, należącą do wszystkich mieszkańców miasta i którą uważamy za bardziej wartościową w takiej formie, w jakiej jest aktualnie – mówił. Dodał też krótko: „Ta zieleń bardziej mi się podoba niż wieżowce”.

To był głos przeciw inwestycji. Spokojny, ale jednoznaczny. Nie chodziło w nim o wielką politykę, tylko o zwykłe przekonanie, że nie każdy wolny kawałek dzielnicy musi kończyć jako plac budowy.

Galeria Przymorze do rozbiórki? Stanąć mają tam trzy wieże (FOTO: RWDZ)
Galeria Przymorze. Stanąć mają tam trzy wieże (FOTO: RWDZ)

Był też głos z drugiej strony

Na proteście pojawiły się jednak nie tylko głosy ostrego sprzeciwu. Jeden z mieszkańców, choć przyszedł zobaczyć, co się dzieje, mówił znacznie bardziej sceptycznie o samym sensie protestu.

Jeśli centrum handlowe zostaje tak jak jest, ten pas zieleni tak naprawdę jest ładny, to fakt, no ale niestety mamy tak jak mamy. Wszystko idzie do przodu – mówił. Później dodał: „Tak jest życie w mieście”.

To ważny kontrapunkt. Nie wszyscy patrzą na sprawę tak samo. Część mieszkańców uważa, że miasto będzie się zmieniać niezależnie od protestów, a prywatny właściciel terenu i tak będzie próbował wykorzystać swoją działkę. Taki głos też padł. I też warto go odnotować.

Galeria, zakupy i codzienność

Wielu uczestników protestu podkreślało, że Galeria Przymorze to dla nich nie tylko szyld. To miejsce zakupów, usług i codziennego funkcjonowania. Protest organizowali m.in. mieszkańcy, którzy regularnie robią tam zakupy. Dla nich obawa przed zmianami w tej okolicy nie jest abstrakcją.

Jeden z mieszkańców mówił, że robi zakupy w E.Leclerc i korzysta z szerokiej oferty sklepu. Inni wskazywali, że boją się większego tłoku, utraty zieleni i dalszego wciskania zabudowy między istniejące bloki.

Padały też pytania o to, czy galeria, stacja benzynowa i Decathlon faktycznie pozostaną bez zmian. Jedna z protestujących mówiła, że inwestor „sam się nie określił jeszcze”, a mieszkańcy nie wiedzą dokładnie, „czy galeria faktycznie zostanie, czy stacja benzynowa zostanie, czy Decathlon zostanie”.

Czytaj też: Radni reagują na akademiki przy Galerii Przymorze

Radni PiS i kolejny krok

Mieszkańcy działają dalej zbierane będą podpisy pod petycją do władz miasta. Będzie można złożyć podpis już w sobotę od godz. 9 przy zielonym rynku.

Na miejscu środowego wydarzenia byli radni PiS Andrzej Skiba i Przemysław Majewski. Pod koniec protestu padła zapowiedź dalszych działań. Mowa była o kolejnym spotkaniu 18 czerwca o godz. 17 pod Radą Miasta Gdańska. W wypowiedzi ze sceny wezwano do powiedzenia „twardego nie” dla tego, co określono jako „patodeweloperka” i „republika deweloperów”.

Pojawiła się też informacja o propozycji uchwały dotyczącej negatywnej opinii wobec inwestycji, która miała trafić pod obrady Rady Dzielnicy Przymorze Wielkie.

Sprawa więc nie wygasa. Przeciwnie – widać, że protest z internetu i osiedlowych rozmów przeszedł w etap organizowania nacisku społecznego. Podpisy, wystąpienia, obecność radnych, zapowiedź kolejnej demonstracji pod Radą Miasta. To już jest polityczny i społeczny problem dla ratusza.

Przymorze czeka na odpowiedzi

Po drugim proteście widać jedno: mieszkańcy nie chcą tylko uspokajających komunikatów. Chcą konkretów. Gdzie dokładnie mają stanąć budynki? Ile będzie miejsc parkingowych? Co z zielenią? Co z ruchem na Obrońców Wybrzeża i Czarnym Dworze? Czy galeria i jej otoczenie zostaną bez zmian? I kto później poniesie koszty tej inwestycji – deweloper czy mieszkańcy stojący w korkach?

Ok. 400 osób na proteście to już liczba, której nie da się łatwo zbyć wzruszeniem ramion. Szczególnie że przyszli nie tylko działacze i radni, ale także ludzie, którzy po prostu robią tam zakupy, spacerują z dziećmi, parkują pod blokiem i chcą mieć jeszcze kawałek zieleni pod domem.

Na Przymorzu padło więc kolejne ostrzeżenie. Tym razem głośniejsze niż poprzednio.

Zobacz także: Radni dzielnic: problemem jest obojętność miasta

mn



Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.


Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.