Pożar magazynu na gdańskiej Przeróbce. Strażacy w akcji (FOTO: Robert Kwiatek)

Ekspert stawia ważne pytanie ws. pożaru na gdańskiej Przeróbce

Wojciech Pliszka, ekspert w dziedzinie inżynierii przeciwpożarowej, nie ma wątpliwości: samo wykrycie pożaru nie wystarczy, trzeba go natychmiast gasić. Po ostatnim pożarze w zabytkowej hali magazynowej jasno wskazuje, że kluczowe jest stosowanie Stałych Urządzeń Gaśniczych (SUG). Tymczasem systemy sygnalizacji pożaru, choć skuteczne w alarmowaniu, nie powstrzymują rozprzestrzeniania się ognia.

Najważniejsza informacja jest taka, że po tych wszystkich działaniach, które mieliśmy do tej pory cały system zadziałał – mówiła wojewoda pomorski Beata Rutkiewicz, komentując reakcję służb ratunkowych.

Historia tematu

  1. Czytasz teraz
    Ekspert stawia ważne pytanie ws. pożaru na gdańskiej Przeróbce
  2. Najnowszy

Czy jednak szybka reakcja straży pożarnej wystarczyła, by uratować obiekt i zapobiec katastrofie ekologicznej?

Ekspert. Minuty decydują o wszystkim

Pliszka podkreśla, że przy pożarze w magazynie baterii każda sekunda ma znaczenie.

Kilka minut dla magazynu baterii lub praktycznie każdego obiektu magazynowego to i tak za dużo – zauważa ekspert.

W przypadku niedawnego pożaru w zabytkowej hali skutki były dramatyczne:

Cała hala spalona, tony toksyn w powietrzu, spore straty materialne i wizerunkowe, zabytkowy obiekt praktycznie przestał istnieć.

Tymczasem w nowoczesnych obiektach przemysłowych standardem są automatyczne systemy gaśnicze, które działają błyskawicznie po wykryciu ognia.

W XXI wieku powinniśmy automatycznie gasić pożar, a nie tylko sygnalizować, że się pojawił – apeluje Pliszka.

Czytaj więcej: Dym z pożaru na gdańskiej Przeróbce ma międzynarodowy zasięg

Dlaczego składowano baterie w zabytkowym budynku?

Ekspert zwraca uwagę na jeszcze jeden istotny aspekt – wybór lokalizacji magazynu.

Na terenie Gdańska mamy dużo hal magazynowych do wynajęcia, koszty nie są wysokie, a wszystkie które znam mają tryskacze i bardzo o nie dbają – podkreśla Pliszka. Stawia też pytanie: Po co składować rowery elektryczne w zabytkowej hali?

Nieodpowiednie zabezpieczenie przeciwpożarowe, składowanie łatwopalnych materiałów w historycznym obiekcie i brak Stałych Urządzeń Gaśniczych – to przepis na katastrofę. Czy wnioski zostaną wyciągnięte, zanim dojdzie do kolejnej tragedii?

Zobacz też: Sprawę pożaru na Przeróbce monitoruje ABW

mn

WbijamSzpile.pl

Nie kończ na jednym tekście

Lokalne newsy, szpile, kulisy i tematy, które często zaczynają się tam, gdzie inni kończą komunikatem prasowym.

Dołącz do nas i bądź na bieżąco:

Komentarze

  1. Zwrócę uwagę, że stałe urządzenia gaśnicze to określenie rodzajowe i piszemy je małymi. To nieważne, że skrótowiec SUG jest wielkimi. Taka natura skrótowców.

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.
Ładowanie zdjęcia