Akcja Żandarmerii Wojskowej w domu u znanej dziennikarki (FOTO: canva.com)

Akcja Żandarmerii Wojskowej w domu u znanej dziennikarki

Rano Żandarmeria Wojskowa wkroczyła do mieszkania Ewy Stankiewicz – Jørgensen, znanej dziennikarki i dokumentalistki, by przeprowadzić przeszukanie. Służby działały na podstawie nakazu wydanego przez prokuratora delegowanego do Prokuratury Krajowej. Celem Żandarmerii Wojskowej było odnalezienie części tupolewa. Sama dziennikarka uważa, że akcja miała charakter pozorowany i miała na celu zastraszenie osób dążących do wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej.

Nakaz przeszukania i działania Żandarmerii

Około godziny 6 rano do mieszkania Ewy Stankiewicz wkroczyło dwóch mężczyzn i kobieta z Żandarmerii Wojskowej. Jak poinformowała dziennikarka, funkcjonariusze przekazali, że mają nakaz przeszukania i będą szukać części tupolewa. Przeszukano wszystkie pomieszczenia, w tym komórkę lokatorską. Żandarmeria działała na polecenie prokuratora Tomasza Mackiewicza.

Nie odnaleziono jednak żadnych elementów, które miałyby pochodzić z wraku prezydenckiego samolotu. Sama dziennikarka skomentowała sprawę na portalu X, sugerując, że działania służb mogą mieć inne podłoże niż oficjalnie podawane.

Czytaj więcej: Paweł Durow aresztowany w Francji. Twórca Telegrama ma kłopoty

Dziennikarka: „To działania pozorowane”

Ewa Stankiewicz nie kryje oburzenia całą sytuacją. Uważa, że akcja Żandarmerii Wojskowej miała na celu zdyscyplinowanie osób, które zajmują się dochodzeniem do prawdy na temat katastrofy smoleńskiej. W swoim wpisie na X ironizowała, że służby „stukają części tupolewa” – te, które „Putin zostawił Tuskowi” lub te, które „niszczały przez lata w bliźniaczym tupolewie”.

Dziennikarka od lat zajmuje się katastrofą smoleńską i niejednokrotnie podkreślała, że ma dowody wskazujące na eksplozję w samolocie. W rozmowie z telewizją Republika podkreśliła, że jej materiały są dobrze zabezpieczone.

Pytania bez odpowiedzi

Akcja Żandarmerii Wojskowej rodzi pytania o jej rzeczywisty cel. Czy rzeczywiście chodziło o odnalezienie części wraku? Czy przeszukanie było częścią szerszej strategii wobec osób zajmujących się badaniem katastrofy smoleńskiej?

Zobacz też: Odnaleziono zagubiony karabin BOR. Śledztwo trwa

Republka.pl/mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.