MEVO w tarapatach? Zamiast kar umowa na więcej rowerów (FOTO: Grzegorz Mehring/gdansk.pl)

MEVO w tarapatach? Zamiast kar umowa na więcej rowerów

Projekt roweru metropolitalnego MEVO mierzy się z problemami. Pożar na gdańskiej Przeróbce zniszczył blisko 1500 rowerów i tysiąc baterii. Operator systemu nie zapewnił pełnej liczby pojazdów, co skutkuje brakami w dostępności. Mimo to miasto Gdańsk postanowiło zamówić dodatkowe 800 rowerów. Zdaniem opozycji to jedynie zabieg PR-owy, który nie rozwiązuje faktycznych problemów systemu.

Radny Majewski: „To zabieg PR-owy”

Przemysław Majewski, radny PiS, nie pozostawia złudzeń co do sytuacji. Jego zdaniem miasto stara się ukryć problemy związane z systemem MEVO.

Najpierw upadek pierwszej wersji systemu, teraz spalenie dużej części floty rowerów w pożarze na Przeróbce. Co gorsza, władze miasta próbują ucieczki do przodu i zamiast wyciągnąć konsekwencje od operatora, zamawiają dodatkowe 800 rowerów dla samego Gdańska. To nic innego jak zabieg PR-owy, który ma odwrócić uwagę od tego, że system wart 160 mln zł będzie jeszcze droższy. 30 mln zł rocznie zamiast 25, a mieszkańcy Gdańska stracą kolejny sezon przez zbyt małą liczbę pojazdów w systemie – mówi radny.

Mimo zobowiązań wynikających z umowy, operator systemu – hiszpańska firma CityBike Global – nie zapewnił pełnej liczby rowerów od początku sezonu. System ma działać na poziomie 70 proc. do sierpnia, a brakujące pojazdy mają być dostarczone w kolejnych miesiącach.

Pożar a problemy z realizacją umowy

Na początku lutego w Gdańsku spłonęło niemal 1500 rowerów MEVO oraz 1000 baterii. Pożar, który wybuchł w hali operatora, został uznany za „siłę wyższą”, co oznacza, że CityBike Global nie ponosi za niego odpowiedzialności. Niemniej jednak firma powinna dostarczyć 4099 sprawnych rowerów latem, a zimą połowę tej liczby.

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz zapewnia, że system będzie funkcjonował, choć z opóźnieniami.

System MEVO działa, choć nie w pełnym wymiarze. Część floty uległa zniszczeniu w pożarze na gdańskiej Przeróbce. Przez kilka ostatnich tygodni członkowie metropolii, z partnerami projektu i operatorem szukali takiego rozwiązania, by system MEVO mógł jak najszybciej wrócić do pełni funkcjonowania – mówi prezydent Gdańska.

Władze metropolii podpisały aneks do umowy z operatorem, pozwalający na funkcjonowanie systemu przez pięć miesięcy w ograniczonym zakresie. Oznacza to, że do sierpnia w systemie będzie dostępnych jedynie 70 proc. planowanej floty.

Czytaj więcej: Pożar magazynu Mevo na gdańskiej Przeróbce. Strażacy w akcji

Nowe zamówienie i pytania o koszty

Mimo problemów z realizacją podstawowej umowy, Gdańsk postanowił zamówić kolejne rowery. W ramach tzw. prawa opcji do systemu dołączy 1200 nowych pojazdów, z czego 800 trafi do Gdańska. Do miasta przybędzie także 50 nowych stacji postoju.

Wypracowaliśmy z wykonawcą rozwiązania, które pozwolą zwiększyć sumę rowerów będących w dyspozycji użytkowników. Jeśli chodzi o Gdańsk, będzie 800 nowych rowerów, w tym 600 ze wspomaganiem elektrycznym oraz 200 klasycznych. Powstanie także 50 nowych stacji postojowych – tłumaczy prezydent Dulkiewicz.

Radni opozycji zwracają jednak uwagę na koszty. System MEVO kosztował już 160 mln zł, a roczne utrzymanie zamiast 25 mln zł pochłonie 30 mln zł. Pomimo dodatkowych inwestycji wciąż nie zapewniono mieszkańcom pełnej dostępności rowerów.

Po dostarczeniu wszystkich nowych rowerów system MEVO będzie liczył 5300 pojazdów – zarówno elektrycznych, jak i klasycznych. Na terenie metropolii powstanie 78 nowych stacji. Czy dodatkowe zamówienie rozwiąże problem, czy jedynie ukryje niedociągnięcia operatora?

Zobacz też: Twierdza Wisłoujście. Nowe życie historycznej fortyfikacji na 4-

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.