Policja i prokuratura uderzyły w grupę podejrzaną o kradzieże drogich samochodów. Zatrzymano sześciu mężczyzn. Według śledczych działali na Pomorzu przez kilka miesięcy. Straty oszacowano na 2,7 mln zł.
Kradzieże luksusowych samochodów
Śledczy ustalili, że grupa działała od października ubiegłego roku do końca stycznia. W tym czasie miała ukraść co najmniej dziewięć luksusowych samochodów.
Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku prok. Mariusz Duszyński, sprawcy wykorzystywali metodę tzw. bezkluczykową. To sposób, który pozwala otworzyć auto bez użycia oryginalnego kluczyka.
Przestępcy korzystali z urządzeń elektronicznych oraz tzw. łamaków. Dzięki nim mogli przejąć sygnał z kluczyka właściciela pojazdu. W efekcie samochód otwierał się tak, jakby użyto prawdziwego klucza. Takie kradzieże od kilku lat są dużym problemem w Polsce. Dotyczą głównie nowych i drogich aut. Szczególnie tych wyposażonych w system bezkluczykowego dostępu.
Akcja policji w trzech miejscach
Zatrzymania przeprowadzono w ubiegłą środę. Policja działała jednocześnie w kilku miejscach na Pomorzu. Funkcjonariusze pojawili się w Gdańsku, Gdyni oraz w powiecie wejherowskim. W akcji uczestniczyli policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji. Wsparcia udzielili także funkcjonariusze kontrterrorystyczni.
Podczas przeszukań sprawdzono posesje i samochody używane przez zatrzymanych. Mundurowi zabezpieczyli sprzęt wykorzystywany do kradzieży aut. Policja znalazła również ponad 5,5 kg narkotyków. Czarnorynkową wartość zabezpieczonych substancji oszacowano na około 350 tys. zł.
Co więcej, funkcjonariusze odzyskali dwa skradzione samochody. To Volvo i Mercedes. Ich łączna wartość przekracza 300 tys. zł.
Czytaj więcej: Kradli przewody do ładowania aut w Chwaszczynie
Prokuratura stawia zarzuty
Dzień po zatrzymaniu podejrzani zostali doprowadzeni do prokuratury. Usłyszeli zarzuty.
To 43-letni Andrzej W., 50-letni Przemysław J., 38-letni Emil B., 40-letni Marcin S., 31-letni Daniel M. oraz 29-letni Mateusz P. Prokurator zarzucił im serię kradzieży z włamaniem samochodów. Dodatkowo chodzi o włamanie do garażu i kradzież znajdującego się tam mienia.
Podejrzani o to, że kradli luksusowe auta na Pomorzu, odpowiedzą także za przestępstwa narkotykowe. Według śledczych mieli brać udział w obrocie znaczną ilością środków psychotropowych. W piątek prokurator skierował do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie zatrzymanych. Argumentował to ryzykiem ucieczki oraz możliwością matactwa procesowego.
Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe przychylił się do wniosku. Mężczyźni trafili do aresztu na trzy miesiące.
Czytaj też: Pięciu cudzoziemców zorganizowało dziuplę samochodową na Żuławach
Śledztwo wciąż trwa – kradli luksusowe auta na Pomorzu
Postępowanie nadzoruje 8. Wydział do spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Jak zaznaczył prok. Duszyński, zatrzymani nie są żołnierzami. Wydział prowadzi sprawę z przyczyn organizacyjnych.
Jednocześnie śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań. Sprawa ma charakter rozwojowy.
Za kradzież z włamaniem grozi kara od roku do 10 lat więzienia. Wprowadzanie do obrotu znacznych ilości narkotyków jest zagrożone karą od 2 do 12 lat pozbawienia wolności.
mn






