Stowarzyszenie Kocham Gdańsk apeluje do posłów o poparcie poprawki do ustawy metropolitalnej dla Pomorza. Chodzi o powołanie komitetu społecznego – ciała doradczego, które ma dać mieszkańcom, organizacjom i ekspertom stałe miejsce w rozmowie o decyzjach metropolii. Bez wielkiej filozofii: skoro metropolia ma wpływać na codzienne życie ludzi, ludzie powinni mieć do niej dostęp.
Poprawka Romowicza
Apel dotyczy wniosku mniejszości i poprawki zgłoszonej przez posła Bartosza Romowicza z Leska. W przypadku ustawy pomorskiej chodzi o poprawkę nr 6, a przy ustawie śląskiej – o analogiczną poprawkę nr 18.
Propozycja zakłada, że statut metropolii może przewidywać komitet społeczny jako forum współpracy i ciało opiniodawczo-doradcze zarządu. Nie jest to nowy organ władzy. Komitet nie miałby prawa weta, nie odbierałby kompetencji samorządom ani władzom metropolii. Miałby po prostu stworzyć stały kanał rozmowy z mieszkańcami.
Metropolia bez wyborów bezpośrednich
To ważne, bo zgromadzenie związku metropolitalnego nie będzie wybierane bezpośrednio przez mieszkańców. Mają je tworzyć przedstawiciele samorządów.
Skoro więc mieszkańcy nie będą wybierać władz metropolii wprost, potrzebne są inne narzędzia kontroli i dialogu. Inaczej cała konstrukcja może szybko stać się urzędniczym klubem, do którego zwykły człowiek zagląda dopiero wtedy, gdy decyzje już zapadły.
Transport to codzienność
Metropolia ma zajmować się m.in. transportem, mobilnością, polityką rozwoju, ładem przestrzennym, adaptacją klimatyczną i opiniowaniem ważnych inwestycji.
To nie są sprawy abstrakcyjne. To codzienne dojazdy do pracy, szkoły, lekarza czy urzędu. Mieszkańcy Gdańska, Gdyni, Sopotu, Pruszcza, Wejherowa czy Tczewa będą odczuwać te decyzje na własnej skórze.
Dlatego przy planach mobilności i integracji transportu publicznego głos mieszkańców oraz lokalnych organizacji powinien być wpisany w system od początku.
Czytaj też: Projekt ustawy metropolitalnej dla Pomorza przyjęty przez rząd
Deklaracje nie wystarczą – Metropolia pomorska
Kocham Gdańsk podkreśla, że popiera ideę silnej metropolii pomorskiej. Ale silna metropolia nie może oznaczać wyłącznie silnych urzędników.
Potrzebne są procedury, kanały współpracy i realne forum rozmowy. Nie spotkanie raz na jakiś czas, nie konsultacje dla ozdoby, nie prezentacja po fakcie. Stałe miejsce, w którym mieszkańcy i organizacje mogą opiniować kierunek działań.
Poprawka nie osłabia ustawy. Przeciwnie – może ją wzmocnić, bo daje metropolii społeczny fundament.
Test dla posłów
Sprawa jest prosta. Jeżeli politycy mówią, że metropolia powstaje dla mieszkańców, nie powinni bać się zapisu wzmacniającego udział mieszkańców.
Komitet społeczny nie rozwiąże wszystkich problemów. Nie zastąpi kontroli finansów, jawnych przetargów i odpowiedzialności za decyzje. Ale może być pierwszym bezpiecznikiem.
A bez bezpieczników metropolia szybko może stać się kolejną strukturą, w której pieniądze i decyzje krążą wysoko, a mieszkaniec dowiaduje się o wszystkim ostatni.


Zobacz również: Ustawa metropolitalna dla Pomorza. 500 mln zł poza kontrolą
mn





