Zabójstwo na gdańskiej Strzyży. Prokuratura ujawnia szczegóły sprawy (FOTO: canva)

Zabójstwo na gdańskiej Strzyży. Prokuratura ujawnia szczegóły sprawy

Prokuratura ujawniła szczegóły śledztwa po śmierci 37-letniego mężczyzny w Gdańsku na Strzyży. Do zabójstwa miało dojść w nocy z 26 na 27 czerwca 2026 r. w wynajmowanym pokoju, który ofiara dzieliła z Mariuszem L. Według ustaleń śledczych wcześniej między mężczyznami miało dojść do kłótni. Potem zapadła cisza. Taka, która następnego dnia zaniepokoiła lokatorów.

Śledztwo po śmierci 37-latka

Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Oliwa. Śledztwo wszczęto 29 czerwca, a jego prowadzenie powierzono policjantom z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Z komunikatu prokuratury wynika, że 26 czerwca po południu Mariusz L. i 37-letni pokrzywdzony byli widziani przez innych mieszkańców budynku. Obaj mieszkali razem w wynajmowanym pokoju. Wieczorem część lokatorów słyszała kłótnię. Nie był to więc anonimowy hałas zza ściany, jakich w takich miejscach bywa wiele. Tym razem, jak wskazują śledczy, sprawa miała skończyć się tragedią.

Rano nikt ich nie widział

Następnego dnia od rana lokatorzy nie zauważyli ani Mariusza L., ani 37-latka. Pokój był zamknięty. Około godziny 13 mieszkańcy budynku postanowili sprawdzić, co się stało.

Po wejściu do środka zobaczyli ślady krwi na ścianach i zakrwawioną pościel leżącą na podłodze. Pod nią znajdowało się ciało pokrzywdzonego. Na miejscu pracował prokurator. Przeprowadzono oględziny zwłok z udziałem biegłego z zakresu medycyny sądowej. Zabezpieczono też liczne ślady kryminalistyczne.

Zatrzymanie przy PKM Strzyża

Jeszcze 27 czerwca policja rozpoczęła poszukiwania Mariusza L. Chodzi o 49-letniego obywatela Polski. Funkcjonariusze zatrzymali go około godziny 17:40 w rejonie PKM Strzyża. Według prokuratury mężczyzna siedział na trawie.

W pobliżu miejsca zatrzymania policjanci zabezpieczyli również narzędzie przestępstwa. To jeden z tych szczegółów, które w komunikacie brzmią sucho, ale dla śledztwa mogą mieć duże znaczenie.

Zobacz też: Gdańskie Archiwum X wznawia śledztwo. Kim była zamordowana kobieta?

Cztery zarzuty dla podejrzanego

29 czerwca Mariusz L. został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Oliwa. Tam usłyszał zarzuty i został przesłuchany jako podejrzany.

Prokurator zarzucił mu cztery przestępstwa. Najpoważniejsze dotyczy zabójstwa 37-letniego mężczyzny w nocy z 26 na 27 czerwca w Gdańsku. Według śledczych miało ono zostać popełnione w zamiarze bezpośrednim.

Pozostałe zarzuty dotyczą gróźb karalnych. Prokuratura wskazuje, że 26 czerwca Mariusz L. miał grozić jednej osobie pozbawieniem życia i zniszczeniem mienia. Tego samego dnia podobne groźby miały paść wobec innego pokrzywdzonego. Kolejny zarzut obejmuje okres od 1 do 26 czerwca. W tym czasie podejrzany miał kierować groźby pozbawienia życia oraz podpalenia budynku wobec ustalonego pokrzywdzonego.

Te groźby – jak podaje prokuratura – wzbudziły u zagrożonych osób uzasadnioną obawę, że mogą zostać spełnione. To ważne, bo dla zwykłego człowieka taka sytuacja oznacza życie w napięciu. Człowiek wychodzi z pokoju, mija kogoś na korytarzu i nie wie, czy zaraz nie wydarzy się coś złego. Niby codzienność, a jednak już nie ta sama.

Czytaj też: Zbrodnia w Mezowie. Sąd apelacyjny zaostrzył wyrok wobec mordercy

Areszt na trzy miesiące

Podejrzany nie przyznał się do zarzucanych czynów. Skorzystał też z prawa do odmowy składania wyjaśnień.

Prokurator wystąpił do sądu o tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące, wskazując na konieczność zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania. Sąd przychylił się do tego wniosku 29 czerwca i zastosował wobec Mariusza L. areszt.

Za zabójstwo z art. 148 par. 1 kodeksu karnego grozi kara więzienia nie krótsza niż 10 lat albo dożywocie. Za groźby karalne z art. 190 par. 1 kodeksu karnego grozi do 3 lat pozbawienia wolności.

Śledztwo nadal trwa. I dopiero ono ma odpowiedzieć na pytanie, jak dokładnie wyglądały ostatnie godziny życia 37-letniego mężczyzny.

mn

WbijamSzpile.pl

Nie kończ na jednym tekście

Lokalne newsy, szpile, kulisy i tematy, które często zaczynają się tam, gdzie inni kończą komunikatem prasowym.

Dołącz do nas i bądź na bieżąco:

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.