W Gdańsku zapowiedziano protest dotyczący przewlekłych postępowań w sprawach legalizacji pobytu. Organizatorzy akcji „Tu żyjemy” przekonują, że na decyzje trzeba czekać latami i domagają się konkretnych terminów oraz jawnych danych o zaległościach. Zgromadzenie ma odbyć się przed Pomorskim Urzędem Wojewódzkim. Na ulotce pada liczba, która mocno zwraca uwagę – 1412 dni oczekiwania w jednej ze spraw.
Protest przed urzędem wojewódzkim
Zgromadzenie zaplanowano na poniedziałek, 7 września 2026 roku, w godz. 16.30-18.00. Miejscem protestu będzie Pomorski Urząd Wojewódzki przy ul. Chmielnej 74/76 w Gdańsku.
Cudzoziemcy będą protestować przy ul. Chmielnej
Organizatorzy podkreślają na ulotce, że zgromadzenie jest legalne i zostało zgłoszone. Zachęcają też do licznego udziału, przekonując, że im więcej osób pojawi się na miejscu, tym trudniej będzie ich postulaty zignorować.
Hasło protestu jest proste: „Nie chcemy czekać latami”. Według autorów materiału problem zaczyna się już po złożeniu dokumentów. Państwo przyjmuje wniosek i pobiera opłatę, ale – jak twierdzą organizatorzy – później człowiek może przez bardzo długi czas pozostawać bez decyzji.
Dla osoby, która czeka na rozstrzygnięcie swojej sprawy, nie jest to urzędowa statystyka schowana w tabeli. To miesiące, a według organizatorów nawet lata niepewności.
Czytaj też: Protest mieszkańców Olszynki przed Radą Miasta Gdańska
16 postulatów, trzy wysunięte na pierwszy plan
Autorzy akcji informują, że przygotowali łącznie 16 postulatów. Na ulotce szczegółowo wskazano trzy najważniejsze.
Pierwszy dotyczy publicznego planu zmniejszenia zaległości. Organizatorzy chcą również jawnych informacji o czasie oczekiwania, konkretnych terminów, wyznaczonych celów oraz publikowania comiesięcznych wyników.
Drugi postulat to wprowadzenie realnych i egzekwowalnych terminów oraz skutecznej ochrony przed bezczynnością i przewlekłością postępowań.
Trzeci dotyczy samych procedur. Według protestujących powinny być sprawne i równe, a zasady oraz terminy – jasne dla wszystkich.
Ulotka nie podaje przy tym, jaki proc. wszystkich postępowań kończy się z podobnym opóźnieniem. Organizatorzy posługują się natomiast konkretnym przykładem jednej sprawy.
Czytaj też: Znowu gorąco przy Galerii Przymorze. Protest przyciągnął ok. 400 osób
1412 dni oczekiwania
Najmocniej wyeksponowaną liczbą jest 1412 dni. Tyle, według materiału przygotowanego przez organizatorów, trwała jedna ze spraw prowadzonych przed Wojewodą Pomorskim.
Na ulotce wskazano również, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku stwierdził bezczynność z rażącym naruszeniem prawa. Podano sygnaturę orzeczenia: III SAB/Gd 484/25.
Organizatorzy twierdzą ponadto, że na decyzję dotyczącą pobytu czeka się przeciętnie ponad dwa lata. To właśnie długość postępowań ma być głównym powodem poniedziałkowego protestu.
Domagają się terminów i rozliczania zaległości
Z treści materiału wynika, że protest nie ogranicza się do ogólnego żądania przyspieszenia pracy urzędu. Organizatorzy chcą rozwiązań, które dałoby się później sprawdzić – terminów, publikowanych wyników i informacji o skali zaległości.
Nie przedstawiono na ulotce stanowiska Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego wobec tych zarzutów. Wiadomo natomiast, że protest ma potrwać półtorej godziny i odbędzie się bezpośrednio przed siedzibą urzędu.
Na kilka dni przed wydarzeniem organizatorzy stawiają sprawę jasno: nie chcą kolejnych lat oczekiwania. Teraz zamierzają powiedzieć to pod urzędem.
mn
Nie kończ na jednym tekście
Lokalne newsy, szpile, kulisy i tematy, które często zaczynają się tam, gdzie inni kończą komunikatem prasowym.





