Rewolucja w szkolnych stołówkach. Strączki zamiast schabowego (FOTO: AI)

Rewolucja w szkolnych stołówkach. Strączki zamiast schabowego

Od września szkolne stołówki działają według nowych zasad. Ministerstwo Zdrowia chce więcej warzyw, produktów pełnoziarnistych i strączków, a mniej mięsa oraz wysoko przetworzonego jedzenia. Resort mówi o walce z otyłością dzieci. Polityczna dyskusja szybko zeszła jednak na znacznie bardziej przyziemny poziom: co właściwie znajdzie się na talerzach uczniów.

Mięso najwyżej dwa razy

Nowe rozporządzenie ministra zdrowia obowiązuje od 1 września 2026 r. i zastąpiło przepisy z 2016 r.

Jedna z najbardziej zauważalnych zmian dotyczy mięsa. Potrawy mięsne w ramach obiadu mogą być podawane maksymalnie dwa razy w tygodniu. Przynajmniej raz w tygodniu ma się natomiast pojawić pełnowartościowy posiłek przygotowany na bazie nasion roślin strączkowych, bez dodatku produktów odzwierzęcych.

Do tego dochodzą zupy. Co najmniej dwa razy w tygodniu mają być przygotowywane na wywarach warzywnych. W codziennym jadłospisie ma być więcej warzyw i owoców, a także produktów pełnoziarnistych. Preferowanym napojem została woda.

Ministerstwo Zdrowia określiło zmiany jako „przełomowe”. Według resortu chodzi o ograniczenie dostępu do wysoko przetworzonej żywności o niskiej wartości odżywczej i promowanie zdrowych nawyków od najmłodszych lat.

Nowe zasady nawiązują również do założeń tzw. diety planetarnej, która ma łączyć kwestie zdrowotne z troską o środowisko.

Resort pokazuje dane o otyłości

Powodem zmian mają być przede wszystkim problemy zdrowotne dzieci.

Według danych badania WHO COSI nadwagę lub otyłość ma 33 proc. polskich dzieci w wieku wczesnoszkolnym. Na otyłość choruje 15 proc. ośmiolatków.

Ministerstwo Zdrowia podało również, że problem nadwagi i otyłości dotyczy 32,8 proc. chłopców oraz 25,8 proc. dziewcząt w wieku od 7 do 18 lat. Samą otyłość stwierdza się u 13,5 proc. chłopców i 8 proc. dziewcząt.

Na wrzesień resort zaplanował także badanie WOBASZ DZIECI, czyli Wieloośrodkowe Ogólnopolskie Badanie Stanu Zdrowia Ludności. Ma ono służyć m.in. wcześniejszemu wykrywaniu czynników ryzyka chorób serca i układu krążenia.

MZ zwraca przy tym uwagę na brak aktywności fizycznej najmłodszych i rosnące ryzyko chorób serca.

Ponad 2 mln uczniów korzysta z posiłków

Zmiany dotyczą sporej grupy dzieci. Według danych Systemu Informacji Oświatowej w roku szkolnym 2025/2026 z posiłków w ramach dożywiania korzystało 2 033 790 uczniów. W szkołach publicznych było to 1 942 503 dzieci i młodych ludzi.

SIO nie gromadzi jednak informacji o cenach szkolnych posiłków.

Korzystanie ze szkolnego jedzenia jest odpłatne, ale nieobowiązkowe. Cenę ustala dyrektor szkoły w porozumieniu z organem prowadzącym. Rodzice ponoszą koszt tzw. wsadu do kotła. Do opłaty nie wlicza się m.in. wynagrodzeń pracowników ani kosztów utrzymania stołówki.

W szczególnie trudnej sytuacji materialnej rodzina może zostać częściowo albo całkowicie zwolniona z opłat.

Od września 2022 r. szkoły podstawowe mają obowiązek zapewnić uczniom możliwość zjedzenia jednego gorącego posiłku dziennie oraz odpowiednie miejsce do jego spożycia. Nie oznacza to jednak obowiązku prowadzenia własnej stołówki.

Posiłek może powstawać na miejscu albo być dostarczany przez catering.

Miliony na szkolne kuchnie

Samorządy mogą korzystać z programu „Posiłek w szkole i w domu”. Pieniądze są przeznaczane m.in. na wyposażenie kuchni, remonty stołówek oraz tworzenie jadalni.

Maksymalne wsparcie na doposażenie lub poprawę standardu stołówki wynosi 80 tys. zł. Na adaptację i wyposażenie pomieszczenia przeznaczonego do jedzenia można otrzymać do 25 tys. zł.

W 2026 r. na zadania w 641 publicznych szkołach podstawowych uruchomiono 35,9 mln zł.

Rok wcześniej 385 organów prowadzących dostało łącznie 36,2 mln zł dla 607 szkół. W 2024 r. było to 38,6 mln zł dla 671 placówek.

Spór szybko dotarł do schabowego

Nowe menu nie zdążyło się jeszcze dobrze zadomowić, a już stało się tematem politycznej wymiany zdań. Część opozycji określiła zmiany jako „ideologiczne szaleństwo”. Były premier i lider Rozwoju Plus Mateusz Morawiecki skomentował je słowami, że „zamiast schabowego dzieci dostaną sojowego”.

Minister edukacji Barbara Nowacka odpowiedziała, że „awantura o to, że dzieci mają jeść zdrowo, przekracza zdrowy rozsądek”. Wskazywała przy tym na wyniki testów sprawnościowych młodych ludzi oraz dane dotyczące otyłości.

Według niej szkolna dieta powinna być zbilansowana, oparta na lokalnych produktach i korzystać również z żywności produkowanej przez polskich rolników.

Drożdżówki już to przerabiały

Podobna dyskusja rozgrzała szkoły ponad dekadę temu.

W 2015 r. z placówek zaczęto usuwać tzw. śmieciowe jedzenie. Zmiany wywołały problemy w części szkolnych sklepików, a nowe normy krytykowano jako zbyt restrykcyjne. Pojawiały się również informacje, że dzieciom część nowego jedzenia po prostu nie smakuje. Ówczesny minister zdrowia Marian Zembala przekonywał, że przepisy mają służyć „ratowaniu życia i zdrowia”. Zapowiedział wtedy m.in. powrót drożdżówek, ale w zmienionej wersji.

W 2016 r. przepisy złagodził kolejny minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. Drożdżówki mogły wrócić do szkół, choć miały być mniej słodkie i nie mogły powstawać z głęboko mrożonego ciasta.

Teraz szkolne menu ponownie się zmienia. Tym razem symbolem sporu nie jest już drożdżówka. Jej miejsce zajął schabowy – a właściwie pytanie, jak często będzie pojawiał się na talerzu.

mn

WbijamSzpile.pl

Nie kończ na jednym tekście

Lokalne newsy, szpile, kulisy i tematy, które często zaczynają się tam, gdzie inni kończą komunikatem prasowym.

Dołącz do nas i bądź na bieżąco:

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.
Ładowanie zdjęcia