Polityczna burza w Gdyni. Kandydat na prezydenta zwolniony z pracy (FOTO: facebook/T.Szemiot/W.Szczurek/M.Dudziński/gdynia.pl)

Polityczna burza w Gdyni. Kandydat na prezydenta może być zwolniony z pracy

– Moja kandydatura budzi strach u moich konkurentów. Postanowili zagrać bardzo brudno. Wojciech Szczurek głosami swoich radnych oraz Tadeusz Szemiot postanowili zagłosować za wnioskiem mojego pracodawcy – mówi dla wbijamszpile.pl Marcin Dudziński. Radny PiS z Gdyni i kandydat na prezydenta w ten sposób tłumaczy uchwałę Rady Miasta Gdyni o zgodzie na zwolnienie go z pracy w Porcie Gdańsk.

Podczas nadzwyczajnej komisji Rady Miasta Gdyni, złożono wniosek o wyrażenie zgody na zwolnienie z pracy Marka Dudzińskiego – radnego i kandydata na prezydenta Gdyni z ramienia Prawa i Sprawiedliwości (PiS), obecnie zatrudnionego w Porcie Gdańsk. Wniosek ten, nieoczekiwanie, uzyskał jednomyślne poparcie radnych związanych z Samorządnością Wojciecha Szczurka.

Jednakże, co bardziej zaskakujące, wsparcie dla wniosku wyraził również Tadeusz Szemiot, kontrkandydat Dudzińskiego w wyścigu o prezydencki fotel, co dodatkowo podgrzewa atmosferę lokalnej rywalizacji politycznej. Szemiot, związany od lat z firmą Energa – jednym z kluczowych graczy na regionalnym rynku energetycznym – jest postacią dobrze znaną.

Kandydat na prezydenta. Stanowisko

– Widać, że moja kandydatura budzi strach u moich konkurentów. Do tego stopnia, że postanowili zagrać bardzo brudno. Wojciech Szczurek głosami swoich radnych oraz Tadeusz Szemiot postanowili zagłosować za wnioskiem mojego pracodawcy o rozwiązanie ze mną stosunku pracy. Sposób, w jaki to zrobili urąga wszelkim standardom. Jednocześnie widać tutaj wspólne działanie PO i Wojciecha Szczurka, o którym mówię w kontekście przyszłej koalicji Platformy i Samorządności Wojciecha Szczurka. Jeżeli ktoś myślał, że Wojciech Szczurek współpracuje z PiS to już chyba nie ma wątpliwości jak bardzo był w błędzie.

Jak podkreśla Dudziński, to “działanie to element brudnej kampanii, a likwidacja stanowiska jest motywowana politycznie. No bo jak inaczej to rozumieć, skoro wykonywałem obowiązki służbowe, na co są dowody, a nagle po zmianie władzy ktoś decyduje, że moje stanowisko jest niepotrzebne mimo, że zadania zostaną? Co warto zaznaczyć, wniosek do Komisji Samorządności Lokalnej i Bezpieczeństwa wpłynął 29.02. Od tego czasu komisja miała prawie miesiąc, aby mnie poinformować, pozwolić przedstawić mi argumenty itd. Ale postanowiła 20.03 wnieść w trybie nadzwyczajnym – czyli takim, gdzie nikt, włącznie ze mną, nie mógł się zapoznać z tym wnioskiem i projektem uchwały. “

– Byłem zaskoczony i dowiedziałem się zupełnym przypadkiem na 5 minut przed sesją. Co jeszcze ważne, napisano w uzasadnieniu, że Rada Miasta nie jest zobowiązana czasowo do wydania tej uchwały i spokojnie mogłaby zweryfikować również moje argumenty i posiąść wiedzę nt. realizowanych przeze mnie zadań, ale specjalnie z tego zrezygnowała – podkreśla Dudziński.

– Dla mnie to osobiście sytuacja niełatwa bo lubię swoją pracę, jestem szeregowym pracownikiem, nie mam funkcji kierowniczej, nie zarabiam milionów, a do tego to dla mnie i dla mojej rodziny to podstawowe źródło dochodów. Jestem jedynym żywicielem rodziny. Warto dodać, że wobec Tadeusza Szemiota, który pracuje w Enerdze od czasów poprzednich rządów PO, po zmianie władzy, nigdy takiego wniosku w jego sprawie nie było. Szkoda, że Wojciech Szczurek i Tadeusz Szemiot ramię w ramię stosują takie brudne zagrywki, ale to pokazuje że stanowię dla nich zagrożenie – mówi Dudziński.

Czytaj też: Kto działa na rzecz Gdyni? Wyniki aktywności radnych

Szemiot o równości prawa

Tadeusz Szemiot, w kontekście decyzji Rady Miasta Gdyni dotyczącej zwolnienia Marka Dudzińskiego, radnego i kandydata na prezydenta miasta z Prawa i Sprawiedliwości, przedstawia stanowisko w mediach, które podkreśla równość wszystkich pracowników przed prawem i procedurami korporacyjnymi.

Wyjaśniając motywy swojego działania, Szemiot akcentuje, że w jego przekonaniu status radnego nie powinien zapewniać dodatkowych gwarancji ani ochrony w kontekście decyzji związanych z zatrudnieniem, porównywalnych z tymi, które mają zastosowanie do pozostałych pracowników.

Radni miejscy są chronieni przed zwolnieniem

Radni miejscy i gminni w Polsce są częściowo chronieni przed zwolnieniem z pracy ze względu na pełnioną przez nich funkcję publiczną, jednak ochrona ta nie jest absolutna. Istotnym aspektem jest, że w niektórych okolicznościach, zwłaszcza gdy mowa o pracownikach samorządowych lub zatrudnionych w jednostkach organizacyjnych gminy (miasta), potrzebna jest zgoda rady gminy (miasta) na ich zwolnienie.

Zgoda rady na zwolnienie radnego z pracy, kiedy dotyczy to pracowników samorządowych lub związanych bezpośrednio z jednostkami organizacyjnymi gminy, ma na celu ochronę niezależności mandatu radnego oraz zapewnienie, że radni mogą wykonywać swoje obowiązki bez obawy przed represjami, w tym przed utratą pracy za działalność polityczną czy samorządową. Mechanizm ten ma za zadanie chronić wolność słowa i decyzyjności radnych, pozwalając im na pełnienie swojej roli w interesie publicznym, bez nacisków ze strony władz wykonawczych gminy czy innych pracodawców związanych z samorządem.

Zobacz też: Wybory w Gdańsku. Aleksandra Dulkiewicz traci ogromną przewagę

Maciej Naskręt

Chcesz wiedzieć, co będzie dalej?

Obserwuj temat. Damy Ci znać, gdy wrócimy do tej sprawy.

Damy Ci znać, gdy wrócimy do tej sprawy.
Wbijam Szpile poleca

W tym samym temacie

Wybierz kolejny artykuł
Ładowanie zdjęcia