Rezygnacja Sławomira Cenckiewicza z BBN. Ostry spór o decyzję (FOTO: KPRP)

Rezygnacja Sławomira Cenckiewicza z BBN. Ostry spór o decyzję

Rezygnacja Sławomira Cenckiewicza z funkcji szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego wywołała natychmiastową reakcję polityczną. Rzecznik PiS Rafał Bochenek nie ma wątpliwości – to decyzja „w duchu odpowiedzialności za państwo”. Sam zainteresowany mówi wprost o „bezprawnych działaniach rządu Donalda Tuska”. W tle jest spór o dostęp do informacji niejawnych. I – szerzej – o to, kto dziś wyznacza granice państwa.

Decyzja i jej uzasadnienie

Cenckiewicz poinformował w czwartek o złożeniu rezygnacji. Jak tłumaczył, zrobił to w reakcji na działania rządu, który – jego zdaniem – nie respektuje prawomocnych wyroków sądów. Chodzi o decyzje dotyczące cofnięcia mu poświadczeń bezpieczeństwa.

Sprawa ciągnie się od miesięcy. 15 kwietnia Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargi kasacyjne KPRM od wcześniejszych wyroków Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. WSA uchylił decyzję o cofnięciu Cenckiewiczowi dostępu do informacji niejawnych. W teorii wygląda to jasno. W praktyce – już nie.

Zobacz też: Wałęsa musi przeprosić prof. Cenckiewicza za TW „Bolka”

Dostęp do tajemnic w zawieszeniu

Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński podkreślił, że wyrok NSA nie oznacza automatycznego przywrócenia dostępu. Wskazał, że do czasu zakończenia kontrolnego postępowania sprawdzającego Cenckiewicz nie ma prawa posługiwać się poświadczeniami.

Podobnie wypowiadał się szef SKW gen. bryg. Jarosław Stróżyk. Zapowiedział ponowne rozpatrzenie sprawy i zaznaczył, że były już szef BBN nadal nie ma dostępu do informacji niejawnych. Czyli formalnie – sprawa zamknięta nie jest. Raczej zawieszona.

I tu zaczyna się problem, który trudno przełożyć na suche przepisy. Bo dla przeciętnego obywatela brzmi to jak spór, w którym każdy mówi co innego, a państwo działa na pół gwizdka. Kto ma rację? I kto ponosi odpowiedzialność, gdy system się zacina?

Czytaj też: Cenckiewicz i leki psychotropowe. Kto ujawnia dane z ankiety bezpieczeństwa?

Ostra reakcja PiS

Rafał Bochenek nie zostawia miejsca na wątpliwości. W jego ocenie rezygnacja Cenckiewicza to „propaństwowa, patriotyczna postawa”. Uderza przy tym w rząd Donalda Tuska, oskarżając go o „dewastowanie państwa w każdym obszarze: bezpieczeństwa, gospodarki, służby zdrowia, rolnictwa i wielu innych”.

To już nie jest tylko spór o jednego urzędnika. To narracja szersza, w której konflikt urasta do symbolu. Państwo – według tej wersji – ma być w 100 proc. polem politycznej walki, gdzie decyzje kadrowe i prawne mieszają się z oceną całego systemu.

Co to oznacza w praktyce

Biuro Bezpieczeństwa Narodowego nie jest instytucją z pierwszych stron gazet na co dzień. Ale jego rola jest konkretna – doradza prezydentowi w sprawach bezpieczeństwa. Brak stabilności na tym stanowisku to nie tylko polityka, ale też realne pytania o ciągłość działania.

Dla zwykłego człowieka? Może to brzmieć abstrakcyjnie. A jednak to właśnie takie instytucje decydują o tym, jak państwo reaguje w sytuacjach kryzysowych. Gdy coś się dzieje – liczy się czas i jasność decyzji. A nie spór o to, kto ma dostęp do dokumentów.

Na razie mamy więc sytuację, w której jedna strona mówi o wyroku sądu, druga o trwającym postępowaniu. I decyzję o rezygnacji, która – zamiast zamknąć sprawę – raczej ją otwiera.

Bo w gruncie rzeczy nie chodzi już tylko o Cenckiewicza. Chodzi o to, jak dziś działa państwo.

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.