Fryzura Aleksandry Dulkiewicz za pieniądze podatników (FOTO: gdansk.pl)

Fryzura Aleksandry Dulkiewicz za pieniądze podatników

Podziel się ze znajomymi:

W mediach społecznościowych pojawiły się informacje dotyczące wydatków poniesionych przez Urząd Miasta Gdańska na usługi kosmetyczne i fryzjerskie Aleksandry Dulkiewicz, prezydent miasta. Ujawnione faktury wskazują, że miasto dwukrotnie pokryło koszty stylizacji fryzury pani prezydent, wynoszące odpowiednio 500 zł i 600 zł.

Te wydatki zostały dokonane w kontekście oficjalnych wystąpień publicznych: jedno z nich miało miejsce przed spotkaniem zarządu i rady Unii Metropolii Polskich w Poznaniu. Drugie natomiast przed nagraniami informującymi o nowych inicjatywach miasta.

Urząd tłumaczy, że profesjonalne przygotowanie do wystąpień telewizyjnych jest standardem, jednakże zazwyczaj takie usługi są pokrywane przez stacje telewizyjne, które dysponują własnymi zespołami charakteryzatorów.

Środki na fryzurę

Ten przypadek rzuca światło na dyskusję dotyczącą odpowiedniego zarządzania środkami publicznymi i pytania o granice między wydatkami prywatnymi a oficjalnymi obowiązkami. O ile profesjonalny wizerunek w roli publicznej jest ważny, o tyle pojawiają się pytania, czy pokrywanie takich kosztów z budżetu miasta jest uzasadnione.

Dyskusja ta wykracza poza konkretny przypadek i dotyka kwestii transparentności oraz odpowiedzialności w wykorzystaniu funduszy publicznych. W kontekście rosnącej świadomości obywateli na temat zarządzania publicznymi środkami, takie wydatki są bardzo kontrowersyjne.

Fryzura Aleksandry Dulkiewicz za pieniądze podatników (FOTO: mat. UMG)
Fryzura Aleksandry Dulkiewicz za pieniądze podatników (FOTO: mat. UMG)
Fryzura Aleksandry Dulkiewicz za pieniądze podatników (FOTO: mat. UMG)
Fryzura Aleksandry Dulkiewicz za pieniądze podatników (FOTO: mat. UMG)
Tłumaczenie miasta  (FOTO: mat. UMG)
Tłumaczenie miasta (FOTO: mat. UMG)

Aleksandra Dulkiewicz ubiega się o reelekcję

Sprawa wyszła na jaw po tym gdy ktoś złożył wniosek o udostępnienie informacji publicznej. Przypomnijmy, że Aleksandra Dulkiewicz jest kandydatką na prezydenta Gdańska z ramienia Koalicji Obywatelskiej.

W kontekście fryzury warto zaznaczyć, że Aleksandra Dulkiewicz objęła urząd prezydenta Gdańska w 2019 roku, będąc pierwszą kobietą na tym stanowisku. Zaznaczmy, że w ostatnim oświadczeniu Dulkiewicz ujawniła, że zarabia rocznie 263 tys. zł rocznie na stanowisku prezydenta.

Czytaj też: Zarobki prezesów Aleksandry Dulkiewicz

Jakie jest Twoje wrażenie?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

Komentarze:

  1. No i? Skoro to było wystąpienie publiczne to ciężko, aby płacić za własne środki, a nie pracodawcy. Uwaga szokujące informacje, za podróż i nocleg też płaci pracodawca.

  2. Przecież po to ma tak wysokie zarobki, żeby sprostać wszelkim wyzwaniom.Wg mnie to jest przegięcie.

  3. @ Tomtom – moze jeszcze ubranie i bielizne mamy finansowac z naszych pieniedzy publicznych…?!

  4. @Tomtom XD ale ty musisz być głupio uśmiechnięty. W normalnym kraju to się leci na zbity pysk za takie karyńskie numery.

  5. W ramach DG też występuję publicznie, a nawet głupiego garnituru zgodnie z interpretacją US nie mogę wrzucić w koszty.

Comments are closed.

Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.