Czy fryzura prezydent Dulkiewicz jest warta publicznych pieniędzy? (FOTO: Grzegorz Mehring/gdansk.pl)

Czy fryzura prezydent Dulkiewicz jest warta publicznych pieniędzy?

Podziel się ze znajomymi:

– Sztuczne światło i kamery mają swoje wymogi – przekazuje Daniel Stenzel. Rzecznik prasowy prezydent Gdańska odnosi się w ten sposób do wydatków w salonach fryzjerskich poczynionych przez Aleksandrę Dulkiewicz. Prezydent Gdańska wydała dwukrotnie: 500 i 600 zł na fryzjera z publicznych środków. Czy fryzura prezydent Dulkiewicz jest warta publicznych pieniędzy? Pytamy radnych.

Przypomnijmy, że w mediach społecznościowych pojawiły się informacje dotyczące wydatków poniesionych przez Urząd Miasta Gdańska na usługi kosmetyczne i fryzjerskie Aleksandry Dulkiewicz, prezydent miasta. Ujawnione faktury wskazują, że miasto dwukrotnie pokryło koszty stylizacji fryzury pani prezydent, wynoszące odpowiednio 500 zł i 600 zł.

Czytaj też: Fryzura Aleksandry Dulkiewicz za pieniądze podatników

– Prezydent prywatnie ma swoją fryzjerkę na Morenie od lat. I zawsze sama za nią płaci. Faktury z otwartych danych dotyczą przygotowania do oficjalnych nagrań i konferencji, czyli aktywności służbowych Sztuczne światło i kamery mają swoje wymogi – ocenił całą sprawę Daniel Stenzel, rzecznik Aleksandry Dulkiewicz, prezydent Gdańska.

Pytamy radnych: czy fryzura prezydent Dulkiewicz jest warta publicznych pieniędzy?

Co na to wszystko radni, którzy kontrolują władze miasta, a w szczególności wydatkowanie środków publicznych?

– Do już długiej listy wątpliwych decyzji finansowych podejmowanych przez władze Gdańska dołączył ostatnio kolejny kontrowersyjny wydatek – usługi fryzjerskie dla Prezydent Aleksandry Dulkiewicz. Ta sytuacja przypomina nieprzyjemne echa afery owiec, kiedy to mieszkańcy Gdańska mieli poczucie, że są „strzyżeni” z pieniędzy publicznych na niejasne i niepotrzebne cele – mówi dla portalu wbijamszpile.pl radny PiS, Przemysław Majewski.

– Obecnie, zamiast skupiać się na inwestycjach bezpośrednio przekładających się na poprawę jakości życia gdańszczan, miejski budżet obciążony jest kosztami, które trudno uzasadnić jako kluczowe dla funkcjonowania miasta. Teraz widzimy, że gdański dwór postanowił nawet poznańskiego fryzjera opłacać z pieniędzy publicznych. Parafrazując klasyka: „władza się wyżywi i ostrzyże” – dodaje Majewski.

Nieco inne spojrzenie radnej Dunajewskiej

– Nie dostrzegam większych przeciwwskazań w kwestii, iż prezydent Gdańska postanowiła wykorzystać część środków budżetowych na usługi fryzjerskie, zwłaszcza biorąc pod uwagę kontekst jej działania, którym był udział w wydarzeniu medialnym. Uważam, że profesjonalny wizerunek w publicznych wystąpieniach jest nieodzownym elementem reprezentowania urzędu, jakim jest prezydentura miasta – mówi Beata Dunajewska, przewodnicząca klubu Wszystko dla Gdańska w Radzie Miasta.

Dunajewska podkreśliła w dodatku, że „w dzisiejszych czasach, kiedy tak wielką rolę odgrywa telewizja oraz media społecznościowe, zadbanie o profesjonalny wygląd jest częścią strategii komunikacyjnej, mającej na celu kreowanie pozytywnego wizerunku miasta, jak i jego liderów. Oczywiście, ważne jest, aby tego typu wydatki były realizowane z rozwagą i stanowiły jedynie niewielką część budżetu przeznaczonego na działania związane z promocją miasta i jego przedstawicieli.” – Z tego względu, uważam, że okazjonalne inwestycje w profesjonalny wygląd, zwłaszcza w kontekście ważnych wydarzeń medialnych, są uzasadnione i nie powinny budzić większych kontrowersji – dodaje Dunajewska.

Co na to Koalicji Obywatelska?

Radny PO jest za wydatkami na swój wizerunek z prywatnych środków, ale mówi też o wyjątkach.

– Generalnie jestem zwolennikiem pokrywania kosztów własnego wizerunku z prywatnych środków. I – tak jak napisał rzecznik prasowy – rozumiem, że pani prezydent korzysta z usług fryzjerskich we własnym zakresie. Natomiast te konkretne wydatki były podobno związane z udziałem w wydarzeniu poza Gdańskiem czy nagraniem realizowanym poza studiem telewizyjnym, więc jest to zrozumiała sytuacja, że pani prezydent korzysta z usługi fryzjerskiej (uczesania, ułożenia włosów) – mówi dla wbijamszpile.pl, Karol Ważny, radny z klubu Koalicji Obywatelskiej.

– Ja akurat nie mam problemu z układaniem włosów, bo nie mam szczególnie wyszukanej fryzury. Ale w przypadku pań jest to bardziej skomplikowana kwestia. A wydatki bezpośrednio związane z pełnieniem funkcji publicznej są, w mojej ocenie, uzasadnione, choć tego typu usługi powinny należeć do wyjątkowych. I – jak wynika z artykułu i wypowiedzi Rzecznika – tak właśnie było – podkreśla Ważny.

Zobacz też: Wybory prezydenckie w Rosji. Są wyniki sondażu exit poll

Jakie jest Twoje wrażenie?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

Komentarze:

Comments are closed.

Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.