Morawiecki i Rozwój Plus. Jest pierwszy sondaż (FOTO: Mateusz Morawiecki/FB)

Morawiecki i Rozwój Plus. Jest pierwszy sondaż

Polityczna układanka po prawej stronie sceny zaczyna się komplikować. Były premier Mateusz Morawiecki nie zamierza wycofywać się ze swojego projektu i zapowiada dalsze działania wokół inicjatywy Rozwój Plus. W tle pojawiają się pytania – czy to próba wzmocnienia Prawa i Sprawiedliwości, czy jednak początek nowego ugrupowania? Pierwszy sondaż daje częściową odpowiedź, choć raczej nie zamyka dyskusji.

Rozwój Plus mimo zgrzytów

Morawiecki mówi wprost – chce przyciągnąć ludzi rozczarowanych obecną ofertą polityczną po prawej stronie. Nie tylko PiS, ale szerzej. Projekt Rozwój Plus ma być przestrzenią dla tych, którzy „nie mieszczą się” w dotychczasowych strukturach.

To wywołało nerwową reakcję części polityków. Pojawiły się zarzuty, że to rozbijanie własnego obozu. Sam Morawiecki odpiera te sugestie i przekonuje, że chodzi o poszerzenie zaplecza wyborczego PiS, a nie jego osłabienie. Tyle teoria. W praktyce wielu widzi w tym pierwszy krok do budowy osobnego bytu politycznego.

W poniedziałek wieczorem miało dojść do rozmowy z Jarosławem Kaczyńskim. Spotkanie jednak – przynajmniej oficjalnie – nie odbyło się w siedzibie partii przy Nowogrodzkiej. I to też coś mówi.

Sondaż: próg przekroczony, ale bez fajerwerków

Badanie United Survey dla Wirtualnej Polski pokazuje ciekawy obraz. Gdyby Rozwój Plus wystartował samodzielnie, mógłby liczyć na 5,1 proc. głosów. To niewiele ponad próg, ale jednak – wystarczająco, by wejść do Sejmu.

W praktyce oznaczałoby to około 14 mandatów. Niby niedużo, ale w rozdrobnionym parlamencie taka grupa potrafi ważyć więcej, niż wynika z samej liczby posłów.

Na czele zestawienia znalazła się Koalicja Obywatelska z wynikiem 32,1 proc. (około 195 mandatów). PiS spadłoby do 20,3 proc. i około 115 mandatów. Dalej Konfederacja – 13,2 proc. i mniej więcej 68 miejsc w Sejmie.

Prawa strona się rozjeżdża

Ciekawie robi się niżej. Konfederacja Korony Polskiej uzyskała 8,5 proc., a Lewica 7,8 proc. To pokazuje, że scena polityczna zaczyna się wyraźnie segmentować.

Poza parlamentem znalazłyby się m.in. Partia Razem (3,2 proc.), Polskie Stronnictwo Ludowe (3,1 proc.) oraz Polska 2050 z wynikiem zaledwie 0,5 proc. Ten ostatni wynik może zaskakiwać – i to mocno.

Co to oznacza dla wyborców

Dla przeciętnego wyborcy sprawa jest dość prosta. Więcej bytów po prawej stronie to większy wybór – ale też większe ryzyko rozproszenia głosów. A to już może realnie przełożyć się na wynik wyborów.

Jeśli ktoś dziś głosuje na PiS, jutro może mieć dylemat. Zostać przy znanej marce czy dać szansę nowemu projektowi Morawieckiego? Takie decyzje rzadko są oczywiste. Zwłaszcza gdy w grę wchodzi lojalność, ale i zmęczenie dotychczasową ofertą.

Jedno jest pewne – 5,1 proc. to dopiero początek historii. I raczej nie ostatnie słowo w tej sprawie.

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.