Przyszłość dróg w Gdańsku. Potrzebujemy długoterminowej strategii napraw

Przyszłość dróg w Gdańsku. Potrzebujemy długoterminowej strategii napraw

Podziel się ze znajomymi:

Gdańsk, jako jedno z największych i najbardziej dynamicznie rozwijających się miast w Polsce, stoi przed wieloma wyzwaniami komunikacyjnymi. Sądzę, że dziur na drogach będzie coraz więcej. Władze miasta koncentrują się na tymczasowym efekcie, a tak naprawdę potrzebujemy długofalowej strategii naprawy dróg w Gdańsku.

Zastępca prezydenta miasta Gdańsk (FOTO:facebook.com/PiotrKryszewskiGDN)
Zastępca prezydenta miasta Gdańska, Piotr Kryszewski (FOTO: facebook.com/ PiotrKryszewskiGDN)

Zimowe warunki atmosferyczne, które w tym roku pojawiły się wcześniej niż latach ubiegłych, miały duży wpływ na stan nawierzchni ulic w mieście. Różnice temperatur, powodujące w ciągu doby odmarzanie i zamarzanie wody na jezdni, spowodowały, że nawet niewielkie pęknięcia na jezdniach z czasem powiększały się do rozmiarów dużego ubytku. Takie uszkodzenie stanowi zagrożenie w ruchu, a głębokie braki w nawierzchni to ryzyko uszkodzenia opony czy elementów zawieszenia.

– Mimo że zimowa aura nie pożegnała się jeszcze z Gdańskiem, służby drogowe nadzorowane przez GZDiZ przystąpiły do napraw nawierzchni. Należy podkreślić, że część prac to tymczasowe zabezpieczenie ubytków, które wymagać będzie naprawy docelowej w późniejszym czasie. Polega ono na uzupełnieniu samej „dziury” asfaltem lanym. Niektóre z uszkodzeń da się jednak usunąć metodą docelową. Wówczas niewielki obszar nawierzchni wokół ubytku jest wycinany i wykuwany, co pozwala na jego szczelne wypełnienie masą bitumiczną, która po zastygnięciu tworzy zwartą, równą powierzchnię – mówi Piotr Kryszewski, zastępca prezydent Gdańska ds. usług komunalnych.

Miasto stawia PR-ową zasłonę

Wiceprezydent Gdańska odkręca tutaj przysłowiową „ciepłą wodę w kranie”. Dlaczego? Zapowiedź łatania dziur w nawierzchni dróg powinna zawierać też zapowiedź gruntowego remontu. Tymczasem o tym ostatnim cisza. Łatanie dróg to rozwiązanie na chwile.

Naprawy dokonywane metodą łatania dziur zazwyczaj polegają na wypełnieniu uszkodzeń w nawierzchni asfaltowej specjalnymi mieszankami bitumicznymi. Chociaż te działania mogą szybko przywrócić drogę do użytku, często nie są one równie trwałe jak oryginalna nawierzchnia. Wypełnienie może z czasem się zużywać, wypadać lub pękać, szczególnie pod wpływem ciężkiego ruchu, ekstremalnych warunków pogodowych i zmian temperatur.

Łatanie dziur to usuwanie skutków, a nie radzenie są z przyczyną problemu. Uszkodzenia nawierzchni mogą być wynikiem głębszych defektów konstrukcyjnych, takich jak niewystarczające odprowadzanie wody, słabe podłoże lub zaniedbanie w utrzymaniu. Bez rozwiązania tych podstawowych problemów, nowe uszkodzenia będą pojawiać się wciąż na nowo, co prowadzi do ciągłego cyklu napraw.

Podejście polegające na łataniu dziur może wydawać się mniej kosztowne w krótkim terminie, ale w dłuższej perspektywie może prowadzić do zwiększenia ogólnych kosztów utrzymania drogi. Częste, tymczasowe naprawy wymagają regularnych interwencji, co generuje dodatkowe koszty materiałów, pracy i zamknięć drogowych.

Tymczasowe naprawy mogą negatywnie wpływać na bezpieczeństwo i komfort jazdy. Nierówności, wystające krawędzie naprawionych miejsc lub ponownie powstające dziury mogą zwiększać ryzyko wypadków, uszkodzeń pojazdów i ogólnego dyskomfortu użytkowników dróg.

Częste łatanie dziur zamiast przeprowadzania gruntownych remontów może również wpłynąć na postrzeganie zarządcy drogi przez użytkowników i mieszkańców. Może to być odbierane jako brak długoterminowego planowania i inwestycji w infrastrukturę, co może podważać zaufanie publiczne.

Przyszłość dróg w Gdańsku. Potrzebujemy długoterminowej strategii napraw (FOTO: Maciej Naskręt)
Przyszłość dróg w Gdańsku. Potrzebujemy długoterminowej strategii napraw (FOTO: Maciej Naskręt)

Przyzwyczaić mamy się do dziur?

Analizując obecną sytuację, warto zwrócić uwagę na kilka kluczowych aspektów, które wpływają na komfort i bezpieczeństwo podróżujących.

W ostatnich latach Gdańsk podjął szereg inicjatyw mających na celu poprawę stanu infrastruktury drogowej – remont ul. Budowlanych, rozbudowa Trasy W-Z, Trasy Słowackiego, Aleja Pawła Adamowicza i etc. Generalnie mowa tu o inwestycjach w remonty dróg, budowę nowych odcinków oraz modernizację istniejących tras znacząco przyczyniły się do podniesienia standardów podróżowania po mieście.

Mimo znaczących inwestycji, stan niektórych dróg wciąż pozostawia wiele do życzenia. Problemy takie jak dziury, nierówne nawierzchnie czy nieadekwatne oznakowanie są wciąż obecne, zwłaszcza na mniej uczęszczanych trasach. Zimowe warunki pogodowe dodatkowo potęgują trudności, prowadząc do szybszego zużycia infrastruktury i konieczności częstych napraw.

Gdańsk stawia także na rozwój alternatywnych form transportu. Budowa i modernizacja ścieżek rowerowych, inwestycje w transport publiczny oraz promowanie car-sharingu (choć to i tak taki samograj) to tylko niektóre z działań, które mają na celu odciążenie miejskiej infrastruktury drogowej. Przestrzeń dla pieszych i rowerzystów jest systematycznie zwiększana, co sprzyja ekologicznym i zdrowym formom przemieszczania się po mieście.

Czytaj też: Gdańsk Strefa Prestiżu. Kto stoi za tymi mediami?

Perspektywy na przyszłość

Szkopuł tkwi w tym, że miasto wydaje się zaniedbywać potrzebę przeprowadzania systematycznych, dużych remontów dróg, co prowadzi do poważnych konsekwencji dla infrastruktury miejskiej i jej użytkowników. Brak powszechnie znanego, kompleksowego programu naprawy dróg stwarza wrażenie, że działania podjęte przez władze lokalne mają charakter ad hoc, skupiają się głównie na doraźnym łataniu pojawiających się usterek, zamiast na długoterminowym planowaniu i systematycznym utrzymaniu drogowej sieci.

Zaniedbanie długoterminowych inwestycji w infrastrukturę drogową prowadzi do pogorszenia jej stanu, co może skutkować zwiększonym ryzykiem wypadków drogowych, uszkodzeń pojazdów oraz frustracji wśród kierowców i mieszkańców. Ponadto, koszty ad hoc interwencji na ogół przewyższają te, które byłyby poniesione w ramach dobrze zaplanowanych, regularnych remontów.

Brak strategicznego podejścia do utrzymania dróg negatywnie wpływa na jakość życia mieszkańców, ograniczając płynność ruchu, zwiększając zatory drogowe i czas podróży. Długotrwałe niedogodności komunikacyjne mogą prowadzić do obniżenia atrakcyjności miasta jako miejsca do życia, pracy i inwestycji.

Przyszłość dróg w Gdańsku. Potrzebujemy długoterminowej strategii napraw (FOTO: Maciej Naskręt)
Przyszłość dróg w Gdańsku. Potrzebujemy długoterminowej strategii napraw (FOTO: Maciej Naskręt)

Przyszłość dróg w Gdańsku. Rozwiązania i propozycje

Aby przeciwdziałać tym problemom, konieczne jest opracowanie i wdrożenie długoterminowego planu napraw i modernizacji infrastruktury drogowej, który powinien być transparentny i dostępny publicznie. Plan taki powinien uwzględniać:

  • Priorytetyzację projektów na podstawie aktualnego stanu dróg, intensywności ruchu oraz znaczenia poszczególnych tras w sieci komunikacyjnej miasta.
  • Zastosowanie nowoczesnych technologii i materiałów, które zapewnią większą trwałość i odporność nawierzchni.
  • Zaangażowanie mieszkańców w proces planowania poprzez konsultacje społeczne, co pozwoli lepiej zrozumieć potrzeby i oczekiwania użytkowników dróg.
  • Budowanie partnerstw publiczno-prywatnych w celu zwiększenia efektywności finansowania i realizacji projektów drogowych.
  • Systematyczne monitorowanie i ocena realizacji planu, aby zapewnić jego skuteczność i odpowiednie dostosowanie do zmieniających się warunków i potrzeb.

Patrząc w przyszłość, Gdańsk stoi przed wyzwaniem zrównoważonego rozwoju infrastruktury drogowej, która musi sprostać rosnącym wymaganiom zarówno w zakresie mobilności, jak i ochrony środowiska. Inwestycje w nowoczesne technologie, jak inteligentne systemy zarządzania ruchem czy eko-friendly materiały budowlane, będą kluczowe dla dalszej modernizacji i poprawy stanu dróg w mieście.

Przyszłość dróg w Gdańsku. Potrzebujemy długoterminowej strategii napraw (FOTO: Maciej Naskręt)
Przyszłość dróg w Gdańsku. Potrzebujemy długoterminowej strategii napraw (FOTO: Maciej Naskręt)

Zobacz też: Kim jest nowy wojewoda pomorski Beata Rutkiewicz?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *