Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu, odwiedził Pomorze w ten weekend. W Gdańsku był na Cmentarzu Ofiar Hitleryzmu na Zaspie. Delegacja chciała złożyć kwiaty. Podczas wizyty jednak zauważono, że tablica upamiętniająca więźniarki z Pomorza zamordowane w niemieckim obozie Ravensbrück jest mocno zabrudzona przez ptaki. Jeden z działaczy wrócił na miejsce z synem i tablicę wyczyścił. To historia prosta. I przez to dość niewygodna dla Gdańskiego Zarządu Zieleni.
Zdjęcie, które mówi samo
Na zdjęciach widać młodego człowieka pochylonego nad kamienną wspomnianą tablicą. Najpierw zmywa zabrudzenia z napisu, później przy miejscu pamięci pojawia się znicz. Bez przemówień, bez delegacji, bez miejskiej oprawy.
Napis na tablicy przypomina o więźniarkach Ziemi Pomorskiej zamordowanych przez Niemców w obozie koncentracyjnym. Takie miejsce powinno być utrzymane w porządku zawsze, nie tylko wtedy, gdy ktoś ważny akurat przechodzi obok.
Krzysztof Bosak opisał sytuację w mediach społecznościowych. Jak przekazał, jeden z działaczy mieszkających w okolicy wrócił na cmentarz z synem i posprzątał tablicę. Wicemarszałek Sejmu podziękował Kamilowi i jego synowi Tymoteuszowi, nazywając to dobrym przykładem dla innych.
I rzeczywiście – trudno o lepszą lekcję historii dla młodego człowieka. Nie z podręcznika, nie z uroczystej akademii. Po prostu: widzisz zaniedbane miejsce pamięci, reagujesz. Krótko mówiąc, robisz to, co trzeba.
Pytanie do Gdańskiego Zarządu Zieleni
Ta sytuacja rodzi jednak pytanie do miejskich służb. Co na to Gdański Zarząd Zieleni? Cmentarz Ofiar Hitleryzmu na Zaspie nie jest przecież przypadkowym skwerem. To miejsce pamięci o ofiarach niemieckiego terroru, a nie dekoracja przy chodniku.
Oczywiście, ptaki brudzą, pogoda robi swoje, a liście spadają. Tylko że od tego są regularne kontrole i podstawowa opieka nad takimi miejscami. W przestrzeni publicznej wiele rzeczy da się zaniedbać po cichu. Tu nie powinno być na to zgody – 0 proc. pobłażania.
Maciej Naskręt
Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.





