Premie dla spółek miejskich w Gdańsku. „Czas skończyć z tłustymi kotami” (FOTO: wbijamszpile.pl)

Nowość! Premie dla spółek miejskich w Gdańsku. „Czas skończyć z tłustymi kotami”

Ponad 2 mln zł wyniosły wynagrodzenia zmienne przyznane zarządom spółek z udziałem miasta Gdańska za 2024 rok. I tu ważny szczegół – chodzi o premie za ubiegły rok, ale wypłacane dopiero w 2025 roku. Mechanizm działa z opóźnieniem: najpierw spółki rozliczają wyniki, potem składają wnioski, a rady nadzorcze decydują o wypłatach.

Dane ujawnili radni PiS Andrzej Skiba, Barbara Imianowska i Przemysław Majewski. Jak zapowiedzieli, to uzupełnienie opozycyjnego raportu o stanie Gdańska. W tle są nie tylko wysokie kwoty, ale też pytanie o kondycję spółek, które te premie wypłacają.

Opozycja pokazuje liczby

Przemysław Majewski podkreśla, że radni tydzień wcześniej przedstawili opozycyjny raport o stanie miasta, a teraz uzupełniają go o dane dotyczące zarobków i premii w spółkach z udziałem Gdańska.

Ponad 2 miliony złotych wydano na premie za 2024 rok. To dziesiątki i setki tysięcy złotych dla osób z otoczenia prezydent Dulkiewicz – mówi Majewski.

Radny wskazuje przy tym na konkretne przykłady. Pyta, czy funkcjonowanie Gdańskich Autobusów i Tramwajów jest na tyle dobre, by łącznie wypłacać niemal pół miliona złotych prezesowi. Przypomina też, że według przedstawionych danych spółka miała ponad 40 mln zł straty w 2024 roku.

Majewski krytykuje również InnoBaltikę, odpowiedzialną za system FALA. Jak twierdzi, system nie działa, a spółka notuje 17 mln zł straty. Mimo to premie dla członków zarządu się pojawiły.

Jako radni opozycji będziemy dbali o transparentność publicznego majątku – zapowiada.

Premie dla spółek miejskich w Gdańsku. „Czas skończyć z tłustymi kotami” (MAT. Radni PiS)
Premie dla spółek miejskich w Gdańsku. „Czas skończyć z tłustymi kotami” (MAT. Radni PiS)

Najwięcej w komunikacji i infrastrukturze

Z przedstawionych zestawień wynika, że największe wynagrodzenia zmienne wypłacono w Gdańskich Autobusach i Tramwajach – 273 tys. 240 zł. Drugie miejsce zajęła Gdańska Infrastruktura Wodno-Kanalizacyjna – 248 tys. 400 zł.

Dalej znalazły się Port Lotniczy Gdańsk z kwotą 197 tys. 936 zł, Gdańskie Wodociągi – 193 tys. 200 zł oraz Międzynarodowe Targi Gdańskie – 176 tys. 155 zł.

Premie wypłacano także w Zakładzie Utylizacyjnym, Gdańskiej Agencji Rozwoju Gospodarczego, Gdańskim Towarzystwie Budownictwa Społecznego, InnoBaltice, Arenie Gdańsk czy TBS Motława.

Zobacz: Prezes GAiT z dochodem 530 tys. zł. Majątek wyceniany na 3,6 mln zł

„Czas skończyć z tłustymi kotami”

Ostry ton przyjął Andrzej Skiba. Radny PiS stwierdził, że „dwór Aleksandry Dulkiewicz się rozrasta” i porównał sytuację w Gdańsku do tego, co określił jako „republikę kolesi”.

W Gdańsku także byli wiceprezydenci, jak Andrzej Bojanowski czy Maciej Lisicki, inkasują potężne kwoty w miejskich spółkach – mówi Skiba.

Radny zwrócił też uwagę na rodzinę Skarbków, wskazując, że jej przedstawiciele funkcjonują zarówno w Radzie Miasta, jak i w miejskiej spółce. Według Skiby mieszkańcy utrzymują ten system, płacąc za bilety, wodę czy czynsz.

Czas skończyć z epoką tłustych kotów w miejskich spółkach – podkreśla.

Premie dla spółek miejskich w Gdańsku. „Czas skończyć z tłustymi kotami” (MAT. Radni PiS)
Premie dla spółek miejskich w Gdańsku. „Czas skończyć z tłustymi kotami” (MAT. Radni PiS)

Kto dostał najwięcej?

Najwyższą indywidualną premię otrzymał Tomasz Kloskowski z Portu Lotniczego Gdańsk – 197 tys. 936 zł. W zestawieniu podano także jego szacunkowe wynagrodzenie stałe za 2024 rok – 395 tys. 872 zł.

Na drugim miejscu znalazł się Andrzej Bojanowski z MTG – 100 tys. 800 zł premii. Trzeci był Maciej Lisicki z GAiT – 100 tys. 188 zł.

Dalej są Paweł Orłowski, Ryszard Gajewski, Jacek Skarbek, Jolanta Ostaszewska, Jerzy Wiatr, Jacek Kieloch i Marek Ossowski. W większości przypadków premie przekraczały 80 tys. zł.

Do tego dochodzą wynagrodzenia stałe. I wtedy robi się naprawdę poważna suma.

„Ręce opadają”

Barbara Imianowska zwraca uwagę na kontrast między miejskimi problemami a premiami w spółkach.

Widzimy, że wiele szkół jest w fatalnym stanie, we Wrzeszczu dzieci nie mają gdzie ćwiczyć, mamy mnóstwo pustostanów, ludzie czekają na lokal latami, na drogach korki i dziury, w tym czasie w miejskich spółkach panuje eldorado, za które my płacimy. Ręce opadają – mówi radna.

To właśnie ten kontrast może najmocniej uderzać mieszkańców. Bo formalnie premie mogą przechodzić przez procedury, uchwały i rady nadzorcze. Ale ktoś, kto stoi w korku, czeka na mieszkanie albo płaci więcej za codzienne usługi, widzi sprawę prościej.

Miasto ma problemy. Spółki wypłacają premie. I tyle.

Czytaj też: Ogromne premie w Kancelarii Sejmu. Tak marszałek dzieli pieniądze

Kolejna fala dopiero przed nami?

Obecne dane dotyczą 2024 roku, ale pieniądze wypłacane są w 2025. To oznacza, że za jakiś czas poznamy zapewne informacje o tym, o jakie wynagrodzenia zmienne spółki wnioskowały za 2025 rok. Te środki mogą zostać wypłacone dopiero w 2026.

Dlatego temat nie jest zamknięty. Raczej dopiero się rozkręca.

mn



Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.


Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.