Mundial 2026. Jak będzie wyglądać ceremonia otwarcia?

MUNDIAL 2026

Mundial 2026 zacznie się inaczej niż poprzednie turnieje. Nie będzie jednej symbolicznej bramy dla całego świata, ale trzy uroczystości – po jednej w każdym kraju gospodarzu: Meksyku, Kanadzie i USA. Najważniejsza, ta otwierająca cały turniej, odbędzie się 11 czerwca w Mieście Meksyk przed meczem Meksyk – Republika Południowej Afryki. I będzie miała mocno latynoski, stadionowy charakter. Bez udawania, że piłka to tylko dodatek do koncertu.

Ceremonia otwarcia. Meksyk zacznie jako pierwszy

Pierwsza ceremonia odbędzie się na stadionie w Mieście Meksyk, czyli na obiekcie znanym kibicom jako Estadio Azteca. FIFA potwierdza, że właśnie tam Meksyk otworzy największy mundial w historii – turniej z 48 drużynami, 104 meczami i 16 miastami-gospodarzami.

Na murawie pojawią się artyści, którzy mają pokazać meksykańską tożsamość, ale też globalny rozmach imprezy. Wśród zapowiedzianych wykonawców są m.in. Maná, Alejandro Fernández, Belinda, Danny Ocean, J Balvin, Lila Downs, Los Ángeles Azules i Tyla. FIFA dodała też, że Shakira i Burna Boy wykonają „Dai Dai”, oficjalną piosenkę mundialu 2026.

Nie Super Bowl, tylko piłkarski rytuał

Producentem ceremonii jest Marco Balich, człowiek kojarzony z dużymi widowiskami sportowymi. Zapowiada jednak, że kibice nie powinni spodziewać się kopii amerykańskiego show w przerwie Super Bowl. Ma być bardziej piłkarsko: przemówienia powitalne, parada flag, prezentacja piłki meczowej i około 30 minut muzyki.

Motyw Meksyku ma opierać się m.in. na „papel picado”, czyli tradycyjnych, kolorowych wycinankach. W praktyce można więc oczekiwać mocnych barw, odniesień do lokalnej kultury, tańca i bardzo głośnego stadionu. Dla zwykłego kibica przed telewizorem oznacza to jedno: początek mundialu będzie raczej świętem stadionowym niż sterylną galą pod krawatem.

Będą też ceremonia otwarcia w Kanadzie i USA

Ponieważ mundial organizują trzy państwa, FIFA przygotowała osobne ceremonie również dla Kanady i Stanów Zjednoczonych. Kanadyjska część odbędzie się 12 czerwca w Toronto przed meczem Kanady z Bośnią i Hercegowiną. Amerykańska – tego samego dnia w Los Angeles przed spotkaniem USA – Paragwaj.

W Kanadzie zapowiadani są m.in. Alanis Morissette i Michael Bublé, a w Los Angeles – Katy Perry, LISA, Rema, Anitta i Future. Każda z trzech ceremonii ma mieć własny język wizualny: Kanada pokaże motyw mozaiki, Meksyk wspomniane wycinanki, a USA bardziej błyszczącą, widowiskową wersję pucharu.

Zobacz też: Lionel Messi przed ostatnim mundialem? Argentyna drży o kapitana

Zmienią się też chwile przed meczem

Nowością będzie także ceremonia przedmeczowa przy każdym spotkaniu. FIFA zapowiada format „360 stopni”, czyli taki, który ma być dobrze widoczny z każdej trybuny. Na środku boiska staną nie tylko podstawowe jedenastki, ale też rezerwowi. Wszyscy razem przy hymnach i prezentacji składów. To detal? Może. Ale dla piłkarza z ławki, który całe życie czekał na mundial, to jednak spora rzecz.

Całość ma być bardziej „dla stadionu” niż tylko dla kamer. Duże flagi, elementy na murawie, mocna muzyka, wspólne wejście drużyn. FIFA wyraźnie chce, by już przed pierwszym gwizdkiem było widać skalę imprezy. I trochę trudno się dziwić – przy turnieju powiększonym do 48 zespołów presja na efekt jest 100 proc. większa niż zwykle.

Czytaj też: Polscy sędziowie z nominacjami na mistrzostwa świata. Wśród nich Marciniak

Co zobaczą kibice w Polsce?

Dla polskiego widza najważniejsze jest to, że otwarcie przypadnie na wieczór 11 czerwca. Mecz Meksyk – RPA rozpocznie cały turniej, a ceremonia poprzedzi pierwsze kopnięcie piłki. Godzinę transmisji najlepiej sprawdzić u polskiego nadawcy, bo oprawa może wejść na antenę wcześniej niż samo spotkanie.

Najkrócej: będzie muzyka, lokalna symbolika, parada flag, prezentacja piłki i duża dawka meksykańskiego koloru. Mundial zacznie się nie w ciszy gabinetów, tylko w hałasie trybun. Tak jak powinien.

mn



Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.


Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.